Jak pobudzać zainteresowania u dzieci?
Publikacje/Teksty / 11 grudnia 2017 / Ilość odsłon: 269

Czym są zainteresowania? Trudno sobie wyobrazić rozmowę o zachowaniu dziecka, motywach jego postępowania czy charakteryzowaniu osobowości bez użycia tego terminu. Mówimy, że dziecko „interesuje się” , gdyż: – posiada rozległe wiadomości w tej dziedzinie, – większość czasu poświęca na doskonaleniu swojej pasji, – sam szuka kontaktu z informacjami z danego tematu, – nie czuje upływającego czasu, jaki na te działania poświęca. Według Antoniny Guryckiej* „ Zainteresowanie – jest to względnie trwałe obserwowalna dążność do poznania otaczającego świata przybierająca postać ukierunkowanej aktywności poznawczej o określonym nasileniu, przejawiająca się w selektywnym stosunku do otaczających zjawisk to znaczy: – w dostrzeganiu określonych cech przedmiotów oraz związków i zależności między nimi, a także wybranych problemów, – w dążeniu do ich zbadania, poznania, rozwiązania, – w przeżywaniu różnorodnych uczuć (pozytywnych i negatywnych) związanych z nabywaniem i posiadaniem wiedzy” Co my możemy zrobić, aby te zainteresowania rozbudzać ? 1. Obserwujmy swoich wychowanków, 2. Inspirujmy dzieci różnymi gatunkami sztuki malarskiej i innego rodzaju oddziaływań artystycznych, 3. Zachęcajmy do przedstawień teatralnych, w których mogą się wcielać w różne role, 4. Nie oceniajmy wytworów dzieci – unikajmy konkursów mających na celu porównywanie wytworów dzieci pod względem „piękna”, 5. Eksperymentujmy z dziećmi, niech samodzielnie wyciągają z nich wnioski, 6. Przydzielajmy…

Moje pierwsze kroki z edukacją daltońską – Anna Borkowska
Publikacje/Teksty / 21 sierpnia 2017 / Ilość odsłon: 1 623

„Elementy koncepcji planu Daltońskiego drogą do rozwoju odpowiedzialności, samodzielności i współpracy u dzieci w wieku przedszkolnym” taki właśnie tytuł nosi moja innowacja, którą wprowadziłam już ponad rok temu w grupie czterolatków w Gminnym Przedszkolu nr 3 „Ługuś” w Karczewie. Moje zainteresowanie planem daltońskim zaczęło się od przypadku. Przeglądając jedną z gazet pedagogicznych natrafiłam na artykuł o pedagogice planu daltońskiego. I tak się zaczęło. Sięgałam do literatury, czasopism, Internetu i małymi krokami zaczęłam się zapoznawać z koncepcją tego systemu, którego prekursorką była Helen Parkhurst. Postanowiłam więc zasięgnąć wiedzy praktycznej i zapisałam się na szkolenie podstawowe z pedagogiki planu daltońskiego, które prowadzone było przez Państwa Sowińskich. Te kilkanaście godzin spędzonych na kursie pomogło mi zebrać moją dotychczasową wiedzę w całość i wcielić ją w życie. Tak właśnie powstała moja innowacja. Pomoce dydaktyczne tworzyłam sama z dostępnych środków. Kilka wykorzystałam z „Pomocnika nauczyciela”. Ponieważ po raz pierwszy wprowadzałam coś „nowego” do systemu edukacji miałam obawy: czy się uda, czy dam radę, czy jest sens, czy dzieci będą chciały? Pytań i wątpliwości było dużo. Zapoznałam oczywiście radę pedagogiczną, panią dyrektor i rodziców swoich wychowanków z planem daltońskim, który zagościł z nami na stałe, do końca trwania edukacji ich dzieci w przedszkolu. Muszę przyznać, że…

Od tulipanów do chwastów – czyli nasza wizyta w szkole daltońskiej w Holandii.
Publikacje/Teksty / 31 lipca 2017 / Ilość odsłon: 1 213

Już trzy miesiące minęły od naszej [„Redakcji” 🙂 ] wizyty w Holandii i myślę, że to dobra pora aby się do niej odnieść. Byliśmy tam łącząc przyjemne z pożytecznym czyli jak zwykle w nasze wyjazdy rekreacyjne włączyliśmy nieodłączną nam już od paru dobrych lat edukację.  Wybierając kierunek zwiedzania na długi majowy weekend, przede wszystkim myśleliśmy o zwiedzeniu cudownych, tulipanowych ogrodów w Keukenhof – od lat, jako miłośnicza ogrodów, marzyłam aby zobaczyć to miejsce. Mieliśmy wyjątkowe szczęście, bo choć podczas wyjazdu pogoda nie rozpieszczała nas, to niedziela była bardzo słoneczna i ciepła, choć wiatr rozwiewał włosy we wszystkie strony. Zaraz po kolorowej uczcie mieliśmy przyjemność trafić pod opiekuńcze skrzydła trenera i konsultanta Dalton International Hansa Wenke i jego żony Jitske Wenke. To dzięki nim mogliśmy spędzić długie wieczory na ciekawych rozmowach o pedagogice daltońskiej. W takich momentach zawsze żałuję, że nie znam lepiej języka angielskiego, ale dzięki mocnemu wsparciu ze strony Roberta byłam aktywnym uczestnikiem tych dyskusji. Hans to nie tylko mistrz, mentor, nauczyciel to również człowiek wielu pasji i talentów. Byliśmy pod wrażeniem kiedy opowiadał o swojej szkole i sukcesach w grze na kontrabasie. To on zabrał nas również do jednej ze szkół daltońskich – Openbare Daltonschool ‚t Hazzeleger, w której…

Karolina Kukla: Mój plan daltoński w 3-latkach – Przedszkole Publiczne nr 18 w Szczecinie
Publikacje/Teksty / 7 lipca 2017 / Ilość odsłon: 978

Pierwszy posiłek – pierwsze próby samodzielnego nakrywania do stołu, pierwsze próby samodzielnego przygotowania sobie posiłku i ta ogromna nadzieja, że się uda. I udało się! Już od 1 września maluchy dzielnie przygotowywały sobie kanapki na śniadanie, nalewały herbatę do kubka, a nawet wynosiły po sobie talerze i sztućce. Figielki (bo tak nazywa się moja grupa maluchów) z czasem nabierały coraz to większego doświadczenia w samodzielnym przygotowywaniu posiłków, by pod koniec roku zaskakiwać nas – dorosłych, zwinnością i precyzją z jaką to potrafią zrobić. Przez cały rok przedszkolny w naszej grupie nie zbił się ani jeden talerz czy kubek. Wiadomo, czasem rozleje się trochę mleka lub zupy, lecz maluchy wiedzą, że gdy zdarzy się taki „wypadek” to nic strasznego – w końcu każdemu się zdarza – wystarczy wytrzeć i sprawa załatwiona . Prawa i lewa ręka – wytłumaczenie maluchom kim są pomocnicy nauczyciela oraz jaka jest ich rola na terenie grupy – prosta sprawa. Znacznie trudniej było zorganizować bezpieczne opuszczenie sali i samotną wędrówkę prawej i lewej ręki po przedszkolu. Dzieci wiadomo – zachwycone, a ja przerażona. Początkowo z każdym wyjściem prawej i lewej ręki zamieniałam się w ich cień i kroczyłam ich śladami – oczywiście tak, aby mnie nie widzieli….

Daltoński kolorowy tydzień w Miejskim Przedszkolu nr 7 w Częstochowie
Publikacje/Teksty / 29 czerwca 2017 / Ilość odsłon: 531

Autor artykułu: Barbara Buczkowska- Staniec Idea edukacji daltońskiej od samego początku w naszym przedszkolu stawiała przez nauczycielami nowe wyzwania. Jednym z pomysłów, jaki udało nam się wprowadzić i kontynuować do dziś jest coroczna organizacja tygodnia daltońskiego. Wymaga ona zaangażowania nie tylko ze strony nauczycieli i dzieci, ale również rodziców oraz pracowników niepedagogicznych. Tygodniem daltońskim żyje całe przedszkole- a to jest cel najważniejszy. Pierwszym elementem wdrażającym w edukację daltońską jest wprowadzenie kolorów dnia. Z pozoru prosta czynność, w rzeczywistości odgrywa ogromną rolę na początku przedszkolnej przygody malucha. Porządkuje rytm tygodnia, uczy przedszkolaki kolorów, daje poczucie bezpieczeństwa. Jednakże tu ich rola nie powinna kończyć się. Tak właśnie zrodził się pomysł, aby tygodniowe kolory nabrały nowego znaczenia i zintegrowały społeczność całego przedszkola. Zasada jest jedna: kolor ubrań, działania wychowawczo- edukacyjne, a nawet jadłospis (na tyle, ile jest to oczywiście możliwe) dopasowane są do kolorów odpowiadających poszczególnym dniom tygodnia. Ważnym jest, aby kolorowy tydzień był zaplanowany w ten sposób, by maksymalnie wyeksponować wszystko to, co w edukacji daltońskiej jest najważniejsze i dawać okazję wychowankom do przejmowania inicjatywy. Poranek każdego dnia można rozpocząć od przygotowania w sali kącika, w którym będą zgromadzone wszelkie zabawki, materiały plastyczno- techniczne i inne materiały w danym kolorze. W poniedziałek gromadzone jest…

Sposób na współpracę w szkole
Publikacje/Teksty / 12 czerwca 2017 / Ilość odsłon: 706

Aleksandra Łoszczuk: Edukacja dzieci w młodszym wieku szkolnym to prawdziwe wyzwanie, które uwielbiam podejmować każdego dnia. Ważne dla mnie jest, by dzieci doświadczały, eksperymentowały, samodzielnie myślały, wnioskowały. Istotnym elementem edukacji jest także współpraca – w parach, czy grupach. Nie jest to najłatwiejsze zadanie, ponieważ wielu z moich uczniów lubi kierować grupą, być liderem. Jednak powoli, stopniowo – przyjmujemy role i odnajdujemy swoje miejsce w grupie, gdzie czujemy się ważni, potrzebni oraz spełniamy siebie.  Metoda, jaką zastosowałam w lekcji to metoda stacyjna. Pozwala na sprawną organizację. Moim celem było to, by uczniowie mieli poczucie wolności, swobody oraz możliwość samokontroli. Podczas tej lekcji moja rola ograniczyła się do nadzorowania doświadczenia ze świecami. Uczniowie całkowicie samodzielnie kierowali procesem uczenia się – od poznawania do samokontroli, wyciągania wniosków i ich zapisania. W każdej grupie współpraca przebiegała sprawnie, uczniowie dzielili między sobą kolejne kroki wykonywania eksperymentów. Odczytywanie instrukcji i kreatywne myślenie pozwoliły na osiągnięcie celów lekcji. W naszej klasie świętowaliśmy Festiwal Nauki, zamieniając ją w laboratorium. Lekcja odbyła się metodą stacyjną. Pracowaliśmy w grupach. Na środku stały narzędzia, produkty niezbędne do wykonania doświadczeń, eksperymentów. Każda stacja była zaopatrzona w instrukcję dla Naukowców. Korzystając z niej uczniowie odmierzali, ważyli, przelewali – krok po kroku wykonując doświadczenie…

Jak dobrze że jest!
Publikacje/Teksty / 21 kwietnia 2017 / Ilość odsłon: 1 426

Dorota Domagała*: „Jestem pewna, że wiele osób biorąc do ręki nową książkę, pięknie wydaną, pachnącą farbą drukarską, po kilku przeczytanych stronach zachowuje się jak sienkiewiczowski  latarnik. Podobnie było ze mną gdy otrzymałam książkę Anny i Roberta Sowińskich „Od nauczania do uczenia się. Nasz plan daltoński”. Autorom można pogratulować pomysłu przedstawienia Planu Daltońskiego. Można by powiedzieć, że jest to „niekończąca się opowieść”  zainicjowana przez Helen Parkhurst i tworzona przez wielu pedagogów wśród których Anna Sowińska opowieść daltońską tworzyła w swojej szkole w Łodzi. Pod jej kierunkiem rozdziały „opowieści daltońskiej” są tworzone w kolejnych placówkach. Jest mi niezmiernie miło, że mogę tu wspomnieć o Szkole Podstawowej w Śmiglu, w której pracuję, a szkoła ta jest pierwszą państwową szkołą daltońską. Dziękuję Autorom, że na kartach publikacji znalazły się również informacje o naszych dokonaniach. Po przeczytaniu książki pomyślałam (z lekkim wyrzutem) „Dlaczego dopiero teraz? Dlaczego sześć lat temu gdy rozpoczynał się mój rozdział „daltońskiej opowieści” nie było tej książki?” Właśnie dla studentów pedagogiki, dla nauczycieli, książka ta może  być przewodnikiem w tworzeniu ich „daltońskich opowieści”. Tak jak podkreślała Helen Parkhurst, że Plan Daltoński nie jest metodą ale pewną koncepcją tak i Autorzy książki już w tytule podkreślili, że jest to „Nasz plan daltoński” i…

Kompetencje ucznia XXI wieku
Publikacje/Teksty / 19 kwietnia 2017 / Ilość odsłon: 1 559

Podczas szkoleń z planu daltońskiego często podkreślamy, że zdobywanie wiedzy jest tylko sposobem na szlifowanie kompetencji, bo to one w przyszłości będą decydowały o tym, czy i jaką będziemy mieli pracę – prowadząc własny biznes, będąc pracownikiem najemnym lub może freelancerem. Plan daltoński jest doskonałym narzędziem, wspomagającym ucznia w pozyskaniu i rozwijaniu kompetencji niezbędnych do życia.

Cztery lata z planem daltońskim i tą samą przedszkolną grupą – Ewa Janus
Publikacje/Teksty / 18 kwietnia 2017 / Ilość odsłon: 2 869

„Niepubliczne Przedszkole Szkrabki  w którym pracuję, rośnie (albo raczej: starzeje się) razem ze mną. Nasza placówka powstała cztery lata, ja jestem tam nauczycielką od początku , ponadto grupa dzieci, którą przyszło mi się zajmować, rośnie razem z przedszkolem. Dwuipółletnie maluchy wyrosły na dojrzałe pięciolatki i właśnie szykują się do szkolnej zerówki. Było nam łatwiej, bo powstało zupełnie nowe przedszkole, zatrudniające nowych nauczycieli, wszystkich jednocześnie. Cała koncepcja pracy dydaktyczno – wychowawczej mogła zostać wymyślona i wprowadzona od pierwszego dnia.  Szkolenia dotyczyły całej kadry pedagogicznej, nie było trudności ze stopniowym uzupełnianiem kwalifikacji. I … było nam trudno – z tych samych powodów.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia – Margareta Pierzchalska
Publikacje/Teksty / 13 kwietnia 2017 / Ilość odsłon: 1 000

„Z planem daltońskim zetknęłam się w moim miejscu pracy w Szkole Podstawowej nr 7 w Poznaniu, kiedy Pani Dyrektor Anetta Dropińska – Pawlicka przedstawiła misję szkoły, a w niej elementy planu daltońskiego: współpraca w grupach, cel zajęć, ocena zwrotna, działanie i poszukiwanie wiedzy przez uczniów, patyczki itd. Wtedy w moich rękach pojawiła się książka „Pedagogika planu daltońskiego”. Przeczytałam i szczerze odłożyłam na półkę. Nie potrafiłam zwizualizować wielu elementów i wprowadzić do mojej pracy wtedy grupy uczniów klasy II.