Dlaczego proste rozwiązania w edukacji działają lepiej niż skomplikowane metody
Coraz częściej obserwuję to zarówno jako rodzic, jak i jako osoba pracująca od lat z nauczycielami. W edukacji mamy ogromną skłonność do komplikowania rzeczy, które w gruncie rzeczy powinny być proste. Szukamy nowych systemów, metod, narzędzi, materiałów, pomocy edukacyjnych, aplikacji, rozwiązań, które mają „zrobić robotę” za nas. Im bardziej rozbudowane, tym wydają się atrakcyjniejsze. A potem dziwimy się, że to nie zawsze działa. Albo że nie działa wcale.
I trudno się temu dziwić. Jeśli próbujemy wdrożyć jednocześnie wiele skomplikowanych rozwiązań, każde z nich wymaga konsekwencji, czasu, uwagi i precyzji. W praktyce bardzo łatwo o chaos, niedopasowanie, zmęczenie i błędy. A gdy pojawiają się błędy, trudno oczekiwać stabilnych i powtarzalnych efektów w pracy z dziećmi.

Już niedługo startuje nabór do wiosennej edycji naszego podstawowego kursu online z pedagogiki planu daltońskiego zakończonego certyfikatem. Jeśli chcesz dołączyć do kursu indywidualnie, po prostu kliknij w obrazek obok, a zostaniesz przeniesiona na stronę, gdzie znajdziesz szczegółowy opis kursu i link do zakupu. Jeśli chcesz aby kurs opłaciła ci placówka napisz do nas maila na info@plandaltonski.pl.
Złożone metody a realia pracy nauczyciela
Jest jeszcze jeden aspekt, o którym rzadko mówi się głośno. Żadne narzędzie nie jest uniwersalne. Nie ma jednej metody, która będzie równie dobrze działała dla każdego dziecka. Dzieci różnią się temperamentem, wrażliwością, tempem rozwoju, doświadczeniami i potrzebami. Tymczasem nauczyciel pracuje z grupą kilkunastu, a czasem dwudziestu kilku osób jednocześnie.
Żeby w takiej rzeczywistości sprawnie żonglować różnymi metodami, narzędziami i podejściami, trzeba być naprawdę bardzo doświadczonym, uważnym i elastycznym pedagogiem. To ogromne wyzwanie, zwłaszcza w codziennej pracy, obciążonej dokumentacją, podstawą programową i presją oczekiwań z wielu stron.
Powrót do prostych fundamentów
Dlatego coraz częściej wracam do rzeczy podstawowych. Do fundamentów, które nie są nowe, modne ani spektakularne, ale które od lat, a właściwie od setek i tysięcy lat (tak tak, to nie przesada), po prostu się sprawdzają. Do wartości, które jeśli zostaną jasno nazwane i konsekwentnie wprowadzone w życie, to stworzą solidną podstawę rozwoju dziecka.
W moim myśleniu i działaniu wciąż wracam do filarów planu daltońskiego: samodzielności, odpowiedzialności, współpracy i wolności wyboru. I mam poczucie, że to właśnie wolność wyboru jest dla nas dorosłych najtrudniejsza. Oddać ją dziecku, potem zaufać, że potrafi wybierać. I nie wyręczać go w tym wyborze, tylko być obok, gotowym do wsparcia.
Wolność wyboru i motywacja wewnętrzna dziecka
Kiedy dziecko ma realny wpływ na swoje działania, pojawia się coś, czego nie da się wymusić żadnym systemem ani narzędziem: Zaangażowanie, Odpowiedzialność, Motywacja wewnętrzna. A to wszystko składa się na chęć uczenia się, bo to, czego się uczy, ma sens i jest w jakiś sposób jego.
Jeśli przez cały czas narzucamy dzieciom nasze wyobrażenia o edukacji i świecie, który „nadejdzie”, ryzykujemy, że przygotowujemy je do przyszłości, której sami nie znamy. My nie wiemy, jaka ona będzie. One również tego nie wiedzą.
Kompetencje, które zawsze się przydają
Może więc zamiast obsesyjnie dostosowywać dzieci do niepewnej przyszłości, warto skupić się na tym, co jest ponadczasowe. Na kompetencjach, które sprawdzają się niezależnie od epoki, technologii i zmian społecznych:
– Samodzielność,
– Odpowiedzialność,
– Umiejętność współpracy,
– Odwaga podejmowania decyzji.
Jeśli te kompetencje będą rozwinięte, z innymi wyzwaniami dzieci poradzą sobie znacznie łatwiej. Nie dlatego, że wszystko będą wiedziały, ale dlatego, że będą potrafiły się uczyć, pytać, szukać rozwiązań i brać odpowiedzialność za swoje działania.
Na koniec zostaje jeszcze jedna rzecz, być może najważniejsza. Zaufanie do siebie jako dorosłych i do dzieci. Bez niego nawet najlepsze metody pozostaną tylko kolejnym narzędziem, które miało zadziałać, a nie zadziałało. Jeśli to będzie fundament, z resztą sobie poradzą, a jeśli ty chcesz się tego nauczyć wejdź na daltononline.pl, bo być może już wiosną 2026 zacznie się Twoja nowa przygoda?

Robert Sowiński
Przewodniczący Rady Fundacji Plandaltoński.Pl,
Wydawca portalu plandaltonski.pl,
Właściciel Wydawnictwa SOR-MAN,
Dyrektor Centrum Edukacji Daltońskiej Plandaltonski.pl






