Przejdź do głównej treści

Centrum Edukacji Daltońskiej Plandaltonski.pl

Od oceniania ucznia do oceniania razem z uczniem

ocenianie w planie daltońskim — uczeń jako partner w rozmowie o postępach

Najważniejsze wnioski

  • Uczeń powinien uczestniczyć w ocenianiu, ponieważ dzięki temu lepiej rozumie cel pracy, własne postępy i kolejne kroki.
  • Samoocena nie może być pojedynczym narzędziem. Karta, buźka lub schody sukcesu mają sens dopiero wtedy, gdy prowadzą do rozmowy i dalszego działania.
  • Ocenianie w planie daltońskim ma kluczowe znaczenie w budzeniu motywacji wewnętrznej do uczenia się oraz łączy odpowiedzialność, samodzielność, współpracę i refleksję.
  • Zmiana wymaga wspólnego działania całej placówki. Nauczyciele potrzebują uzgodnionych zasad, podobnego języka oraz czasu na analizowanie swojej praktyki.
  • Dyrektor nie powinien narzucać kolejnej procedury. Jego zadaniem jest tworzenie warunków, w których zespół może bezpiecznie testować, omawiać i rozwijać nowe rozwiązania.
  • Ten obszar rozwijamy w Akademii Daltońskiej dla Nauczycieli i Akademii Daltońskiej dla Dyrektorów. Przyglądamy się mu również podczas certyfikacji placówek daltońskich, wspierając zespoły w planowaniu i wdrażaniu potrzebnych zmian.

Odpowiedź w jednym akapicie

Udział ucznia w ocenianiu oznacza, że dziecko zna cel pracy, rozumie kryteria, analizuje swój postęp i potrafi zaplanować następne działanie. W planie daltońskim samoocena nie jest dodatkiem do zadania, lecz częścią procesu uczenia się. Aby jednak przyniosła efekty, potrzebne są wspólne zasady całej placówki, przygotowanie nauczycieli i wsparcie dyrektora.


Od oceniania ucznia do oceniania razem z uczniem.

Przez wiele lat ocenianie było traktowane jak ostatni etap pracy nauczyciela. Najpierw odbywała się lekcja, później uczeń wykonywał zadanie. Na końcu nauczyciel sprawdzał wynik, wystawiał stopień lub wpisywał komentarz. Role były jasno podzielone: uczeń wykonywał pracę a nauczyciel ją oceniał.

Taki model wydaje się logiczny. Jest też wygodny organizacyjnie. Problem pojawia się wtedy, gdy oczekujemy od ucznia odpowiedzialności za naukę, ale jednocześnie nie dopuszczamy go do procesu, w którym rozpoznaje się postęp, trudności i kolejne cele. Trudno brać odpowiedzialność za drogę, której kierunek wyznacza wyłącznie ktoś inny.

Co właściwie znaczy „uczestniczyć w ocenianiu”?

1 lipca 2026 roku ukazał się artykuł Eline Wiese i Guri A. Nortvedt zatytułowany Facilitating student involvement in assessment in diverse classrooms: a comparative case study of five whole-school practices. Autorki przeanalizowały praktyki stosowane w 5 norweskich szkołach. W badaniu uczestniczyli dyrektorzy, nauczyciele i uczniowie. Szczególną uwagę poświęcono klasom zróżnicowanym kulturowo i językowo.

Nie jest to badanie, na podstawie którego można stworzyć jedną receptę dla wszystkich placówek. Ma charakter jakościowy i pokazuje przede wszystkim mechanizmy, które sprzyjają włączaniu uczniów w ocenianie albo utrudniają ten proces.

Wnioski są jednak bardzo ważne. Udział ucznia w ocenianiu nie oznacza, że sam wystawia sobie stopień. Nie chodzi też o to, aby po każdym zadaniu pokolorował buźkę, wskazał światło na sygnalizatorze lub zaznaczył odpowiedni stopień drabiny sukcesu.

Takie narzędzia mogą pomagać, nie są jednak istotą zmiany. Uczeń uczestniczy w ocenianiu wtedy, gdy rozumie cel pracy, zna kryteria, potrafi rozpoznać jakość własnego działania, otrzymuje zrozumiałą informację zwrotną i ma wpływ na zaplanowanie następnego kroku.

Z odbiorcy oceny stopniowo staje się partnerem w rozmowie o uczeniu się. To właśnie w tym miejscu badanie Wiese i Nortvedt spotyka się z planem daltońskim.

Odpowiedzialność zaczyna się przed wykonaniem zadania

W edukacji daltońskiej często mówimy o odpowiedzialności ucznia. Nie może ona jednak oznaczać wyłącznie obowiązku wykonania polecenia.

Uczeń odpowiedzialny nie jest dzieckiem, które posłusznie robi wszystko, czego oczekuje dorosły. To dziecko, które rozumie cel, planuje działanie, obserwuje własne postępy i potrafi powiedzieć, czego jeszcze potrzebuje.

Dlatego odpowiedzialność zaczyna się przed przystąpieniem do pracy.

Uczeń powinien wiedzieć:

Po co wykonuję to zadanie?
Po czym poznam, że zrobiłem je dobrze?
Jak mogę sprawdzić swój postęp?
Co zrobię, gdy napotkam trudność?

Bez odpowiedzi na te pytania nawet najbardziej atrakcyjna karta samooceny pozostanie kolejnym gadżetem. Dziecko może ją wypełnić, lecz niekoniecznie lepiej zrozumie własne uczenie się.

W materiałach dotyczących planu daltońskiego podkreślamy, że dzieci powinny regularnie obserwować swoje postępy, zastanawiać się nad tym, co już potrafią, oraz rozpoznawać, nad czym nadal chcą pracować. Taka refleksja pomaga im zauważać zmianę, która w codziennej pracy często pozostaje niewidoczna.

Samoocena nie jest więc zakończeniem zadania. Jest częścią cyklu:

planuję – działam – sprawdzam – wyciągam wnioski – planuję kolejny krok.

Ocenianie w planie daltońskim

Jednym z najważniejszych wniosków płynących z publikacji Wiese i Nortvedt jest to, że udział uczniów w ocenianiu nie może zależeć wyłącznie od dobrej woli pojedynczego nauczyciela.

W badanych szkołach pojawiało się wiele wartościowych praktyk. Uczniowie uczestniczyli w tworzeniu pytań do sprawdzianów, analizowali przykładowe prace, otrzymywali ustną informację zwrotną, pracowali nad kolejnymi wersjami tekstów, oceniali pracę koleżeńską i korzystali z kryteriów sukcesu.

Problem polegał na tym, że wiele z tych działań stosowały jedynie pojedyncze osoby. Uczeń mógł więc na jednej lekcji rozmawiać o kryteriach i analizować własny postęp, a godzinę później trafiał na zajęcia, podczas których ocenianie ponownie stawało się wyłączną domeną nauczyciela. W takiej sytuacji nie powstaje kultura oceniania. Powstają osobne, często bardzo dobre praktyki.

To istotna różnica.

Pojedynczy nauczyciel może stworzyć w swojej klasie wyjątkowe warunki. Nie jest jednak w stanie samodzielnie zmienić całego doświadczenia ucznia.

Pojedynczy nauczyciel może stworzyć w swojej klasie wyjątkowe warunki. Nie jest jednak w stanie samodzielnie zmienić całego doświadczenia ucznia. Dziecko uczy się przecież nie tylko od jednej osoby. Odczytuje reguły całego systemu.

Jeżeli w jednej sali słyszy: „Twój głos jest ważny”, a w drugiej: „Nie dyskutuj z oceną”, szybko zauważa sprzeczność.

Dlatego udział uczniów w ocenianiu jest nie tylko tematem metodycznym. Jest także tematem dla całego zespołu i osoby zarządzającej placówką.

Plan daltoński nie jest zbiorem narzędzi

Podobne niebezpieczeństwo znamy z wdrażania planu daltońskiego. Możemy zawiesić tablicę zadań. Wprowadzić kolory dni. Przydzielić dyżury. Ustawić zegar daltoński. Przygotować karty samooceny. Jeśli jednak nauczyciel nadal kontroluje każdą decyzję dziecka, a pomiędzy pracownikami nie ma wspólnych zasad, zmiana pozostaje powierzchowna.

Plan daltoński nie jest wystrojem sali. Jest sposobem organizowania pracy i budowania relacji.

W przewodniku dla dyrektorów plan daltoński został przedstawiony jako strategia budowania kultury pracy zespołu. Nauczyciele powinni znać wspólne zasady, mieć jasno określone cele oraz otrzymywać przestrzeń do uczenia się, refleksji i eksperymentowania. Dopiero wtedy rozwiązania daltońskie stają się sposobem funkcjonowania całej placówki, a nie kolejną czasową innowacją.

To samo dotyczy oceniania. Karta refleksji nie stworzy odpowiedzialnego ucznia, jeżeli nauczyciele nie uzgodnią, czym jest dla nich dobra informacja zwrotna. Kryteria sukcesu niewiele zmienią, jeśli każdy pedagog będzie przedstawiał je w zupełnie inny sposób. Samoocena stanie się rytuałem bez znaczenia, gdy uczeń nie otrzyma możliwości poprawienia pracy albo wybrania następnego celu.

Narzędzie zaczyna działać dopiero wtedy, gdy jest częścią spójnego środowiska.

Od informacji przekazywanej do dialogu

W tradycyjnym modelu informacja zwrotna płynie głównie w jednym kierunku. Nauczyciel mówi lub pisze, a uczeń ma przyjąć komunikat i zastosować się do zaleceń.

Badaczki opisują różne role, które uczeń może przyjmować w procesie informacji zwrotnej. Na najniższym poziomie nie ma żadnego wpływu. Na kolejnych zaczyna przetwarzać informacje i podejmować ograniczone decyzje. Najbardziej rozwinięty model ma charakter dialogiczny. Uczeń staje się w nim aktywnym partnerem, współodpowiedzialnym za proces.

Właśnie do takiego dialogu prowadzi dobrze rozumiana edukacja daltońska.

Nauczyciel nadal posiada wiedzę i doświadczenie. Nie rezygnuje z odpowiedzialności. Zmienia jednak sposób jej realizowania. Zamiast jedynie informować ucznia, co zrobił źle, pomaga mu zobaczyć różnicę pomiędzy aktualnym miejscem a celem.

Rozmowa może zacząć się od 3 pytań:

  1. Z czego jesteś zadowolony?
  2. Co było dla ciebie najtrudniejsze?
  3. Jaki będzie twój następny krok?

Dopiero później nauczyciel dodaje własne spostrzeżenia. Taka kolejność ma znaczenie, bo najpierw uruchamia myślenie dziecka. Nie podaje od razu gotowej interpretacji.

W jednej z badanych szkół uczniowie szczególnie cenili krótkie, trwające 2–3 minuty rozmowy z nauczycielem. Ustna informacja zwrotna pozwalała im dopytać o niezrozumiałe elementy i lepiej rozpoznać, co powinni poprawić.

Nie zawsze potrzebujemy więc rozbudowanego arkusza. Czasami większą wartość ma krótka, lecz prawdziwa rozmowa.

Nauczyciel także potrzebuje przestrzeni do refleksji

Łatwo powiedzieć, że nauczyciel powinien częściej oddawać głos uczniowi. Trudniej zrobić to w klasie, w której jest wiele dzieci, różne potrzeby, ograniczony czas i presja związana z realizacją programu.

Dlatego zmiana oceniania nie może polegać jedynie na dokładaniu kolejnych obowiązków.

Nauczyciel potrzebuje okazji, aby przyjrzeć się swojej praktyce. Powinien mieć możliwość wymiany doświadczeń, analizowania konkretnych sytuacji i spokojnego sprawdzania nowych rozwiązań.

Temu służy między innymi Akademia Daltońska dla Nauczycieli. Nie chodzi w niej o przekazywanie gotowych recept ani zestawu kart do natychmiastowego skopiowania. Ważniejsza jest zmiana sposobu myślenia o roli nauczyciela i ucznia.

Jednym z obszarów tej pracy może być właśnie ocenianie:

  • jak przekazywać dziecku odpowiedzialność stopniowo,
  • jak tworzyć zrozumiałe kryteria,
  • jak prowadzić rozmowę o postępach,
  • jak uczyć samooceny i oceny koleżeńskiej,
  • jak nie zamienić refleksji w kolejny obowiązek do odhaczenia.

Nauczyciel nie musi od razu zmieniać całego systemu pracy. Może rozpocząć od jednego zadania, jednej rozmowy lub jednego pytania zadawanego uczniom regularnie. Ważne, aby wiedział, dlaczego to robi i jaki rodzaj samodzielności chce rozwijać.

Współpraca również może być częścią oceniania

W planie daltońskim współpraca nie oznacza jedynie siedzenia przy wspólnym stoliku. Uczniowie mają korzystać ze swojej wiedzy, wspierać się i wspólnie szukać rozwiązań. Dlaczego więc współpraca tak często kończy się w chwili sprawdzania wiedzy?

W opisanych przez badaczki szkołach pojawiały się zadania wykonywane w parach, rozmowy przedmiotowe, analiza prac innych uczniów oraz koleżeńska informacja zwrotna. Dla części dzieci, szczególnie tych, które dopiero rozwijały znajomość języka nauczania, rozmowa z kolegą lub nauczycielem pozwalała lepiej pokazać rzeczywistą wiedzę.

Nie oznacza to, że wszystkie sprawdziany powinny być zespołowe. Warto jednak zadać sobie pytanie: co właściwie chcemy sprawdzić?

Jeśli celem jest zapamiętanie informacji, indywidualne zadanie może być odpowiednie. Gdy jednak zależy nam na rozumowaniu, argumentowaniu, szukaniu rozwiązań lub stosowaniu wiedzy, współpraca może ujawnić znacznie więcej niż cisza nad kartką.

Ocena koleżeńska również wymaga przygotowania. Nie wystarczy powiedzieć dzieciom: „Sprawdźcie sobie prace”.

Najpierw potrzebują one jasnych kryteriów. Później przykładów, następnie języka, którym można opisać mocną stronę pracy i wskazać kierunek rozwoju bez ranienia drugiej osoby.

To ważna lekcja odpowiedzialności społecznej. Uczę się nie tylko oceniać własne działanie. Uczę się również pomagać innym w rozwoju.

Dyrektor nie wprowadza samooceny, ale tworzy dla niej warunki

Badanie Wiese i Nortvedt pokazuje, że najbardziej spójne działania pojawiały się w szkołach, które miały wspólne zasady, czas przeznaczony na współpracę nauczycieli oraz aktywne wsparcie dyrekcji. Tam, gdzie oczekiwania nie zostały przełożone na konkretne struktury, nauczyciele mieli trudność z utrzymaniem nowych praktyk.

To kolejny punkt wspólny z planem daltońskim. Dyrektor nie powinien jedynie zarządzić, że od września wszyscy stosują samoocenę. Jego rolą jest zorganizowanie procesu, w którym nauczyciele wspólnie ustalą:

  • czym jest udział ucznia w ocenianiu,
  • jak będą przedstawiane cele i kryteria,
  • jakiego języka użyjemy w informacji zwrotnej,
  • kiedy uczeń otrzyma możliwość poprawy,
  • jak będziemy uczyć oceny koleżeńskiej,
  • w jaki sposób wyjaśnimy zmianę rodzicom.

W daltońskim modelu zmiany dyrektor tworzy przestrzeń na współpracę, zapewnia czas na refleksję i wspiera zespół w rozwiązywaniu trudności. Dzięki temu autonomia nauczyciela nie znika. Zostaje osadzona we wspólnych wartościach.

Właśnie takim obszarom przyglądamy się podczas Akademii Daltońskiej dla Dyrektorów. Dyrektorzy pracują nie tylko nad znajomością filarów planu daltońskiego, ale także nad budowaniem kultury organizacyjnej, w której odpowiedzialność, samodzielność, współpraca i refleksja są obecne w całej placówce. Także w ocenianiu.

Wspólne zasady nie mają zamieniać pedagogów w wykonawców identycznych procedur. Mają sprawić, że uczeń nie musi każdego dnia odgadywać zupełnie nowych reguł. Spójność daje bezpieczeństwo, a autonomia pozwala dopasować działanie do dziecka i konkretnej sytuacji.

Certyfikacja to nie zawieszenie tablic i zakup pomocy edukacyjnych

Obszar związany z refleksją ucznia, samooceną oraz informacją zwrotną jest ważny również w procesie certyfikacji placówek daltońskich. Certyfikacja nie polega jedynie na sprawdzeniu, czy w salach znajdują się określone tablice, zegary albo inne pomoce. Narzędzia są widoczne, ale nie zawsze pokazują, w jaki sposób naprawdę pracuje placówka.

Dlatego przyglądamy się przede wszystkim temu, co dzieje się pomiędzy nauczycielem a uczniem.

Sprawdzamy między innymi:

  • czy dzieci rozumieją cele podejmowanych działań,
  • czy potrafią opowiadać o własnych postępach,
  • czy nauczyciele tworzą przestrzeń na refleksję,
  • czy informacja zwrotna prowadzi do kolejnego działania,
  • czy samoocena jest dostosowana do wieku dzieci,
  • czy w placówce funkcjonują wspólne, zrozumiałe zasady,
  • czy nauczyciele analizują swoją praktykę i uczą się od siebie.

Nie chodzi jednak wyłącznie o monitorowanie, choć i to pojęcie pojawiło się w ostatnich materiałach ministerialnych …

W procesie certyfikacji wspieramy placówkę we wdrażaniu rozwiązań. Pomagamy zauważyć mocne strony, nazwać obszary wymagające rozwoju i zaplanować kolejne kroki. Certyfikacja ma więc charakter rozwojowy. Nie jest jednorazową kontrolą ani sprawdzianem zdawanym przed komisją.

Placówka daltońska także powinna się uczyć. Jeżeli oczekujemy od dzieci refleksji nad własnym działaniem, podobną gotowość musi pokazywać zespół nauczycieli i dyrekcja.

Jak może wyglądać początek zmiany?

Nie warto rozpoczynać od tworzenia rozbudowanego szkolnego systemu oceniania. Lepiej wybrać jeden obszar i wspólnie go przetestować.

Może nim być przedstawianie uczniom celu zajęć w prostym języku. Może to być jedna forma refleksji kończąca tygodniową pracę. Można też ustalić wspólny schemat krótkiej informacji zwrotnej:

Co już działa?
Co wymaga poprawy?
Co możesz zrobić dalej?

Po miesiącu nauczyciele spotykają się i analizują doświadczenia. Nie oceniają siebie nawzajem. Odpowiadają na pytania:

Co zadziałało?
Co było trudne?
Jak zareagowali uczniowie?
Co warto zmienić?

W materiałach dotyczących wdrażania planu daltońskiego proponujemy jako Fundacja Plandaltoński.PL spokojny, etapowy proces obejmujący wypracowanie wspólnego języka, pilotaże, comiesięczną refleksję, wymianę praktyk i stworzenie zasad obowiązujących w całej placówce.

Taki sam rytm może służyć zmianie oceniania:

planowanie – próba – obserwacja – rozmowa – korekta.

Nie chodzi o szybkie ogłoszenie sukcesu, ale o stopniowe budowanie nawyków.

A co z przedszkolem i klasami I–III?

Badanie Wiese i Nortvedt przeprowadzono w szkołach na poziomie odpowiadającym starszym klasom szkoły podstawowej. Nie należy więc przenosić wszystkich rozwiązań wprost do przedszkola lub edukacji wczesnoszkolnej. Można jednak wykorzystać tę samą logikę.

Małe dziecko również może uczestniczyć w ocenianiu swojej pracy. Potrzebuje tylko języka i narzędzi dostosowanych do wieku.

Zamiast pytać: „Jak oceniasz poziom realizacji kryteriów?”, możemy zapytać:

Co chciałeś zrobić?
Co już ci się udało?
Co chcesz jeszcze poćwiczyć?
Kto lub co może ci pomóc?

Kryteria mogą zostać pokazane na ilustracji. Dziecko może porównać swoją pracę z przykładem. Może opowiedzieć o sposobie działania, wybrać pracę do portfolio albo wskazać zadanie, do którego chce wrócić.

Najważniejsze, aby za symbolem zawsze stała rozmowa. Samo przyczepienie znaczka na schodach sukcesu nie rozwija refleksji. Rozwija ją dopiero zastanowienie się, dlaczego wybieram to miejsce i co zrobię dalej.

Ocenianie jako część uczenia się

Najważniejsza zmiana nie polega na zastąpieniu stopni kolorami, symbolami albo komentarzami. Polega na innym rozumieniu roli ucznia. Uczeń nie jest przedmiotem oceniania, lecz osobą, która powinna stopniowo uczyć się rozpoznawać jakość własnej pracy. Ma rozumieć kryteria, korzystać z informacji zwrotnej, zadawać pytania i planować dalsze działania.

Plan daltoński daje do tego dobre warunki, ponieważ opiera uczenie się na samodzielności, odpowiedzialności, współpracy i refleksji. Nie wystarczy jednak, że jeden nauczyciel zastosuje atrakcyjne narzędzie.

Potrzebna jest szkoła, która sama potrafi się uczyć. Szkoła, w której nauczyciele rozmawiają o swoich praktykach. Dyrektor tworzy przestrzeń do współpracy. Rodzice rozumieją sens zmiany. Kryteria są czytelne, a informacja zwrotna prowadzi do działania.

Wspieranie takiej zmiany jest jednym z celów Akademii Daltońskiej dla Nauczycieli, Akademii Daltońskiej dla Dyrektorów oraz procesu certyfikacji placówek daltońskich.

Nie dlatego, że każda placówka powinna stosować identyczne formularze i procedury. Dlatego, że odpowiedzialności nie rozwija się przez deklaracje. Tworzy się ją codziennie, poprzez sposób organizowania pracy, zadawane pytania, przekazywaną informację zwrotną i przestrzeń pozostawioną uczniowi. Dopiero w takim środowisku samoocena przestaje być kolejnym obowiązkiem do wykonania. Staje się momentem, w którym dziecko zatrzymuje się i mówi:

Wiem, gdzie jestem. Rozumiem, dokąd zmierzam. Potrafię zdecydować, jaki będzie mój następny krok.

I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa odpowiedzialność za uczenie się.

FAQ Najczęściej zadawane pytania:

Czy uczeń powinien uczestniczyć w ocenianiu?

Tak. Uczeń powinien stopniowo uczyć się rozpoznawania jakości własnej pracy. Nie oznacza to samodzielnego wystawiania sobie stopni. Jego udział polega na rozumieniu celu, korzystaniu z kryteriów, analizowaniu postępów i planowaniu kolejnych działań.

Na czym polega samoocena w planie daltońskim?

Samoocena w planie daltońskim jest częścią cyklu uczenia się: planuję, działam, sprawdzam, wyciągam wnioski i wybieram następny krok. Dziecko zastanawia się nie tylko nad efektem, ale również nad sposobem pracy, napotkanymi trudnościami i wykorzystanym wsparciem.

Dlaczego sama karta samooceny nie wystarczy?

Karta jest jedynie narzędziem. Jeżeli dziecko zaznacza symbol, lecz nie rozumie jego znaczenia i nie planuje dalszego działania, samoocena staje się rytuałem. Potrzebna jest rozmowa, informacja zwrotna oraz możliwość wykorzystania wyciągniętych wniosków.

Jak włączać ucznia w ocenianie?

Można rozpocząć od 3 prostych pytań: „Z czego jesteś zadowolony?”, „Co było dla ciebie trudne?” oraz „Jaki będzie twój następny krok?”. Warto również wspólnie omawiać kryteria, analizować przykładowe prace, tworzyć portfolio i pozwalać uczniom poprawiać wykonane zadania.

Czy samoocena sprawdzi się w przedszkolu?

Tak, jeżeli zostanie dostosowana do wieku dziecka. Przedszkolak może opowiedzieć, co chciał zrobić, co już mu się udało i czego chce jeszcze spróbować. Pomocne są obrazy, symbole, przykłady prac oraz krótka rozmowa. Sam symbol bez refleksji nie wystarczy.

Jaką rolę w ocenianiu odgrywa informacja zwrotna?

Informacja zwrotna pomaga uczniowi zobaczyć, co już potrafi, co wymaga dalszej pracy i jak może wykonać następny krok. Powinna być zrozumiała, konkretna i możliwa do wykorzystania. Największą wartość ma wtedy, gdy staje się początkiem dialogu, a nie końcowym komentarzem nauczyciela.

Jaką rolę w zmianie oceniania ma dyrektor?

Dyrektor tworzy warunki do wspólnego działania. Zapewnia nauczycielom czas na rozmowę, pomaga ustalić wspólne zasady i zachęca do testowania rozwiązań. Nie musi narzucać jednego formularza. Powinien jednak dbać o to, aby praktyki stosowane w placówce były spójne z jej wartościami.

Jak Akademia Daltońska dla Nauczycieli wspiera zmianę oceniania?

W Akademii Daltońskiej dla Nauczycieli uczestnicy przyglądają się roli ucznia i nauczyciela w procesie uczenia się. Uczą się tworzyć zrozumiałe kryteria, prowadzić rozmowy o postępach oraz wykorzystywać samoocenę i informację zwrotną do rozwijania odpowiedzialności dziecka.

Jak Akademia Daltońska dla Dyrektorów wspiera placówki?

Akademia Daltońska dla Dyrektorów pomaga osobom zarządzającym budować kulturę współpracy, refleksji i odpowiedzialności. Dyrektorzy pracują nad sposobem wdrażania zmian, wspieraniem zespołu, monitorowaniem postępów oraz tworzeniem wspólnych zasad obowiązujących w całej placówce.

Czy sposób oceniania jest analizowany podczas certyfikacji placówki daltońskiej?

Tak. W procesie certyfikacji przyglądamy się między innymi temu, czy dzieci rozumieją cele, potrafią mówić o własnych postępach i korzystają z informacji zwrotnej. Analizujemy także spójność działań nauczycieli. Nie ograniczamy się do monitorowania. Wspieramy placówkę w określeniu potrzeb i zaplanowaniu kolejnych etapów wdrożenia.

Czy certyfikacja polega na sprawdzaniu daltońskich pomocy?

Nie. Tablice, zegary i symbole mogą wspierać pracę, ale nie świadczą jeszcze o daltońskiej kulturze placówki. Najważniejsze jest to, jak dzieci korzystają z narzędzi, jakie decyzje mogą podejmować oraz w jaki sposób nauczyciele rozwijają ich samodzielność, odpowiedzialność, współpracę i refleksję.

Od czego rozpocząć zmianę oceniania w placówce?

Najlepiej wybrać jeden niewielki obszar. Może nim być wspólne przedstawianie celu zajęć, stosowanie 3 pytań refleksyjnych albo wprowadzenie krótkiej informacji zwrotnej. Po kilku tygodniach zespół powinien omówić efekty i zdecydować, co zachować, zmienić lub rozwinąć.

Dodaj komentarz