Przez wiele lat w edukacji powtarzamy jedno zdanie: chcemy wychować uczniów samodzielnych, odpowiedzialnych, potrafiących współpracować i świadomie podejmować decyzje. To przecież właśnie te kompetencje najczęściej pojawiają się w strategiach rozwoju szkół, podstawach programowych czy dyskusjach o edukacji przyszłości.
Jest jednak pewien paradoks, o którym mówi się zdecydowanie zbyt rzadko. Oczekujemy od uczniów odpowiedzialności, jednocześnie bardzo często nie dając jej nauczycielom.
Najnowszy raport OECD Reimagining Teaching in an Accelerating World pokazuje, że szkoły przyszłości nie powstaną dzięki kolejnym procedurom, większej liczbie kontroli ani nowym technologiom. Fundamentem rozwoju edukacji mają być trzy wartości: autonomia, zaufanie i współpraca. To one pozwalają nauczycielom tworzyć środowisko, w którym uczniowie rzeczywiście uczą się odpowiedzialności.
Odpowiedzialności nie da się nauczyć przez polecenia
Wyobraźmy sobie nauczyciela, który każdego dnia słyszy, co ma zrobić, jak ma to zrobić, kiedy ma to zrobić i w jaki sposób będzie z tego rozliczony.
Nie uczestniczy w podejmowaniu decyzji. Nie ma wpływu na kierunek rozwoju szkoły. Nie ufa się jego profesjonalizmowi. Funkcjonuje przede wszystkim jako wykonawca kolejnych zadań.
Następnie ten sam nauczyciel wchodzi do klasy i mówi uczniom: „Bądźcie samodzielni. Weźcie odpowiedzialność za własną naukę.”
Brzmi to jak piękna idea. Problem polega na tym, że dzieci znacznie bardziej uczą się z tego, co obserwują, niż z tego, co słyszą.
Jeżeli szkoła funkcjonuje w kulturze kontroli, trudno oczekiwać, że uczniowie nauczą się kultury odpowiedzialności.
Plan daltoński od początku opierał się na tej samej logice
Helen Parkhurst nie zaczynała od tablic z zadaniami ani od kontraktów. Zaczynała od zmiany relacji, od spotkania z uczniami i pytania „czego chcecie się uczyć?”, „co wam przeszkadza w nauce?”
Plan daltoński zakłada, że odpowiedzialność nie pojawia się dlatego, że nauczyciel oddaje uczniowi część obowiązków. Rodzi się wtedy, gdy człowiek ma realny wpływ na własne działania, rozumie cel swojej pracy i doświadcza zaufania.
Dokładnie tak samo działa to wobec nauczycieli. Jeżeli chcemy, aby nauczyciel rozwijał samodzielność uczniów, sam musi mieć możliwość podejmowania decyzji, eksperymentowania, popełniania błędów i uczenia się we współpracy z innymi.
Nie oznacza to braku wymagań, wręcz przeciwnie. Odpowiedzialność zawsze idzie w parze z wysokimi oczekiwaniami. Różnica polega na tym, że wymagania nie wynikają wyłącznie z kontroli, ale z poczucia współtworzenia szkoły.
Kultura szkoły zaczyna się od dorosłych
Coraz częściej słyszymy, że trwała zmiana nie rodzi się podczas jednego szkolenia i dlatego Fundacja Plandaltoński.PL w tym roku koncentruje się na opracowaniu programów rozwojowo-wdrożeniowych, ale na wieleu ścieżkach dostosowanych do różnych grup interesariuszy: nauczycieli, dyrektorów, rodziców. Ze szczegółami możesz zapoznać się TUTAJ.
Edukacja, czy szerzej system, zmienia się dopiero wtedy, gdy nauczyciele tworzą wspólnotę uczącą się, wspólnie analizują swoją praktykę, obserwują lekcje, rozmawiają o trudnościach i mają wpływ na decyzje dotyczące funkcjonowania szkoły. Takie środowisko sprzyja zaufaniu, a zaufanie uruchamia odpowiedzialność. I obawiam się, że tego nie da się wprowadzić odgórnie, lecz trzeba stworzyć warunki aby pojawiła się oddolna inicjatywa.
Dlatego pytanie, które powinien zadać sobie każdy dyrektor, nie brzmi tylko „Jak nauczyć uczniów odpowiedzialności?”
Znacznie ważniejsze wydaje się pytanie: „Czy nauczyciele w mojej szkole sami mogą doświadczać odpowiedzialności?”
Bo jeśli odpowiedź brzmi „nie”, uczniowie bardzo szybko zauważą tę niespójność.
Zmiana zaczyna się od lidera
Dyrektor nie jest jedyną osobą odpowiedzialną za kulturę szkoły, ale to właśnie on wyznacza jej kierunek. To od sposobu prowadzenia rady pedagogicznej zależy, czy nauczyciele czują się współautorami zmian, czy jedynie wykonawcami kolejnych decyzji. To też od jakości rozmów zależy, czy szkoła staje się organizacją uczącą się. O komunikacji, a w szczególności języku, i nie chodzi tu tylko o język mówiony, jest sporo miejsca w programie Akademii dla Dyrektora, której pierwsza edycja rusza na wiosnę 2027, ale już można wysyłać zgłoszenia.
To od poziomu zaufania zależy, czy nauczyciele odważą się oddawać odpowiedzialność uczniom. Nie dlatego, że przeczytali nową książkę, ale dlatego, że sami doświadczyli, jak wygląda odpowiedzialność oparta na zaufaniu.
Edukacja przyszłości nie potrzebuje więcej kontroli
Jeśli edukacja teraz i w przyszłości nie potrzebuje więcej kontroli, to czego potrzebuje? Potrzebuje więcej odwagi.
Odwagi, aby zaufać nauczycielowi, aby oddać część odpowiedzialności zespołowi. Odwagi, aby pozwolić uczniowi samodzielnie podejmować decyzje i uczyć się na własnych doświadczeniach. A wszystko dlatego, bo odpowiedzialność nie jest umiejętnością, której można nauczyć podczas jednej lekcji. Jest kulturą organizacyjną szkoły, a kultura zawsze zaczyna się od dorosłych.
Dlatego właśnie warto zapamiętać to zdanie jako podsumowanie:
Nie można rozwijać odpowiedzialności ucznia w szkole, w której nauczyciel nie doświadcza zaufania, wpływu i odpowiedzialności.

Robert Sowiński
Wydawca portalu plandaltonski.pl,
Dyrektor Akademii Daltońskiej Fundacji Plandaltonski.pl
„Od nauczania do uczenia się” – Łódź 2017
„Zrozumieć plan daltoński” Łódź 2023
„Plan daltoński w pytaniach i odpowiedziach” – Łódź 2025

