HISTORIA PEWNEJ TABELKI CZYLI O TYM, JAK 336 KWADRATÓW UCZY KORZYSTANIA Z INTERNETU A PLAN DALTOŃSKI OKAZUJE SIĘ BYĆ 18+
Plan daltoński / 28 marca 2020 / Ilość odsłon: 94

autorka:Joanna Świnoga-Jędrzejczyk Nadzwyczajne sytuacje mają moc weryfikowania nawyków, zwyczajów, światopoglądów, nic więc dziwnego, że bezprecedensowe działania przeciw, że zacytuję naszego Najmłodszego, „Królowi Wirusowi”, wstrząsnęły priorytetami nie tylko w wymiarze globalnym, ale i w małych, prywatnych światach. U każdego, wiadomo, skutki są inne, jednak mają one wspólny mianownik: przeorganizowania w obrębie czasu i przestrzeni, które nagle i nieodwołalnie przestawiły nas w tryb awaryjny. Przestrzeń w większości przypadków uległa znacznemu ograniczeniu. A czas? Niby powinno być go więcej, zaoszczędzonego na dojazdach do i z pracy, na błądzeniu po galeriach handlowych oraz na wielu innych pozadomowych sprawach. A jednak gonią nas terminy rozmaitych zobowiązań, mnożą się skumulowane sprawy domowników, którzy nareszcie spotkali się w komplecie – a tu jeszcze chęć bycia na bieżąco z wydarzeniami na gruncie międzynarodowym, krajowym, lokalnym, towarzyskim… i ni z tego, ni z owego z tarczy zegara znikają ostatnie cyfry, zasysane przez czarną dziurę środków masowego przekazu i mediów społecznościowych. To strata tym bardziej dotkliwa, że postępuje niepostrzeżenie, kiedy po kolejnym „na minutkę” i „jeszcze tylko to sprawdzę” – łapiemy się za głowę, widząc, która godzina. Żeby było jasne: doceniam wartość informacji i łatwego do nich dostępu, korzystam z wymiany dobrych praktyk i wspomagania kreatywności, jakie odbywają się dzięki…

Zamknięte czy otwarte? Kilka refleksji na temat instrukcji i kart pracy – dr Dorota Domagała
Plan daltoński / 4 marca 2020 / Ilość odsłon: 447

Redagując tytuł tego artykułu dodałam część drugą, ponieważ czytając „Zamknięte czy otwarte” podejrzewam, że pierwsze skojarzenie czytelnika powędrowałoby w kierunku ortografii, a chcę przedstawić kilka moich refleksji dotyczących instrukcji i kart pracy. Są to środki dydaktyczne które stają się coraz bardziej obecne w pracy z dziećmi. Oczywiście, że nie mogą zdominować zajęć, przed czym przestrzega Profesor Edyta Gruszczyk- Kolczyńska, by nie było to „papierowe nauczanie”, ale na pewno są to środki, które zastosowane we właściwy sposób mogą przynieść wiele korzyści na przykład takich jak możliwość realizacji indywidualizacji, uwzględnianie zainteresowań dzieci, rozwijanie samodzielności itp. Nie jest moim zamiarem wskazywanie możliwości zastosowania instrukcji i kart pracy ale raczej zwrócenie uwagi na związek ich „strony technicznej” z naszymi zamiarami edukacyjnymi. Instrukcja może być bezsłowna, w której posługujemy się rysunkiem, schematem, ilustracją działania lub z poleceniem słownym typu „ narysuj, wytnij, sklej …”, zawsze prosta, zrozumiała dla dziecka, o odpowiednim rozmiarze i widoczna. Tego typu instrukcje spotykamy w różnych miejscach: w szatni – „instrukcja ubierania się”, w łazience – „instrukcja mycia rąk”, na półkach – „instrukcje porządkowe”, w kącikach sprawnych rąk – „instrukcje wykonania prac plastycznych, technicznych” itp. Karty pracy mogą mieć podobny charakter. W pracy z dziećmi które jeszcze nie potrafią czytać zastosujemy…

Początki z pierwsza klasą – Helena Urwanowicz
Plan daltoński , Publikacje/Teksty / 3 stycznia 2020 / Ilość odsłon: 376

Powracając myślami do okresu studiów, przypominam sobie, jak wielce promowana była metoda wychowawcza Marii Montessori. Innym prekursorom nurtu Nowego Wychowania nie poświęcano już tak wiele uwagi, ale mnie zainteresowała wówczas Helen Parkhurst. Czy to przez zbieżność imion, czy poprzez zbliżoną wizję edukacji, gdzieś wewnątrz mnie ziarno „Daltona” zostało zasiane. Musiało minąć jednak kilkanaście lat, aby mogło zakiełkować. Plan daltoński w moim życiu zawodowym pojawił się dość niespodziewanie. Kilka miesięcy przed rozpoczęciem roku szkolnego dostałam propozycję objęcia klasy pierwszej- warunek był jeden, ma to być klasa z innowacją pedagogiczną. Montessorii, plan daltoński, dary Froebla – mogłam wybierać. Zaczęłam poszukiwania. Im bardziej wgłębiałam się w plan daltoński tym mocniej czułam, że to coś dla mnie. Początki nie należały do najłatwiejszych. Plan daltoński doczekał się już opisu w wielu ciekawych publikacjach, ale ich odnalezienie nie należy do najłatwiejszych. Jeśli ktoś dopiero „raczkuje” w zakresie tej koncepcji z pewnością będzie zmuszony do wnikliwego poszukiwania literatury. Jak to bywa w życiu codziennym, nieocenioną pomocą stał się Internet. Blogi, podcasty, wywiady z praktykami, grupy na portalach społecznościowych – były dla mnie miejscem, gdzie szukałam inspiracji, pomysłów. Wzięłam również udział w szkoleniach podstawowych dotyczących planu daltońskiego – łącznie w trzech- czuje się już ich weteranką. Każde z…

Plandaltonski.pl ma już 10 lat!
Plan daltoński / 2 stycznia 2020 / Ilość odsłon: 265

Na naszej platformie jesteśmy już z Wami prawie 10 lat. Dokładnie 9 czerwca 2010 roku zarejestrowaliśmy domenę plandaltonski.pl. Do dnia dzisiejszego należy do prowadzonego przeze mnie Wydawnictwa SOR-MAN. Jak do tego doszło? Wiosną 2010 roku na terenie Szkoły Podstawowej ABIS, w której Ania (Anna Sowińska 🙂 ) była wówczas dyrektorką, odbyła się konferencja z głównymi prelegentami, którymi byli Roel Rohner i Hans Wenke. Edukatorzy z Holandii przyjechali do Polski zarażać planem daltońskim, a jednym z ich celów było wydanie w Polsce książki, którą właśnie redagowali. Mieli za sobą już 3 publikacje na ten temat wydane w Holandii i Niemczech i wiedzieli, że w ten sposób łatwiej będzie nauczycielom zapoznawać się z pedagogiką planu daltońskiego. Próbowali zainteresować tym tematem duże wydawnictwa z Polski, jednak była to na tyle niszowa wówczas koncepcja edukacyjna, że nie spotkała się z oczekiwanym zainteresowaniem wydawców. Miałem okazję uczestniczyć w wykładach Roela i Hansa, dużo rozmawialiśmy o Helen Parkhurst i jej pomyśle, który w wielu krajach nadal budził duże zainteresowanie. Mnie urzekło skupienie się na kompetencjach, czyli na tych obszarach, które w niewielkim stopniu rozwijała ówczesna szkoła, skupiona na przekazywaniu in sprawdzaniu wiedzy. Poczułem, że warto poświęcić temu zagadnieniu więcej czasu. Dodatkowo okazało się, że Ania wraz…

DALTON – koncepcja pełna wartości
Plan daltoński / 9 września 2019 / Ilość odsłon: 868

Mówiąc o planie daltońskim, zawsze mówi się o podstawowych filarach jakie stoją za tą koncepcją. Oczywiście, że nie tylko samodzielność odpowiedzialność i współpraca, będzie się kojarzyła edukatorom dla których koncepcja Helen Parkhurst stała się osią ich pracy z dziećmi. Z czasem, kiedy wdrażając kolejne elementy w proces edukacyjny, obserwujemy jakie zmiany następują w podejściu dzieci do własnego rozwoju, jak wzrasta ich zaangażowanie w naukę, jak wzrastają kompetencje dotyczące współpracy i relacji między dziećmi. Filmy, które jakiś czas temu pojawiły się na FB zachęciły innych nauczycieli do tworzenia własnych akronimów. W tym artykule zebraliśmy wszystkie 6 wartości, jakie dla mnie osobiście są istotne dla całego naszego społeczeństwa, a które z powodzeniem udaje się rozwijać dzięki zastosowaniu koncepcji planu daltońskiego – oczywiście istnieją też inne sposoby 🙂 Pod każdym wyrazem kryje się link do filmu, zapraszam do oglądania i zostawiania komentarzy, a jak Wam się spodoba nasz kanał to zasubskrybujcie, aby informacje o kolejnych filmach łatwo do Was docierały: DiagnozaAutonomiaLaboratoriumTolerancjaOtwartośćNaturalność

Zapisz się do naszego newslettera!
Szanujemy Twoją prywatność.