Trzy pachołki, czyli plan daltoński na WF – Vitia Hoffmann

27 września 2018 | Autorem wpisu jest: Robert Sowiński | Ilość odsłon: 160

Chciałabym się z wami podzielić moimi doświadczeniami z lekcji WF  jakie prowadzę w klasie czwartej i piątej.

Taka sytuacja:  klasa IV to 23 uczniów – mówiono mi „Ale będziesz miała !”

Pierwsze dwie lekcje i się zaczyna :-), dwójka chłopców „testuje” (w innych przypadkach ukochaną) Panią, znamy się przecież z świetlicy (przypis red. : Vitia prowadzi regularnie zajęcia w świetlicy szkolnej, gdzie też wprowada elemeny planu daltonskiego). Totalna demolka. Nic nie pomaga, …, pozostawiam ich, niech się bawią w rogu boiska i działam z resztą. Ale przecież nie mogę się za każdym razem poddawać!

Przed trzecią wspólną lekcją postanawiam – coś trzeba zmienić! Pierwsze co przyszło mi na myśl, to jeden z filarów planu czyli SAMODZIELNOŚĆ – przecież to FACECI, a oni najczęściej sami chcą decydować o wszystkim.

Plan Daltoński nadjeżdża z pomocą. Kumplami stają się TRZY PACHOŁKI  – czerwony, zielony i żółty.

Zaczynam od przywitania i przedstawienia planu lekcji:

– Kochani, dzisiaj, WY SAMI!

– Kto jest dzisiaj ubrany w czarną koszulkę?

– „Ja, ja, ja!” –  trzy ręce nad głową.

-Jesteście DYŻURNYMI i moimi pomocnikami – mówię poważnym tonem. Tłumaczę, co będzie się działo i proszę o uważne wysłuchanie  CO JEST TWOIM ZADANIEM. Przedstawiam 3 pachołki  w roli głównej.

I CZĘŚĆ – rozgrzewka

Zielony pachołek – biegniemy 2 kółka – truchcik,

Żółty pachołek – rozgrzewka (każdy sam, co potrzebuje do zajęć lekkoatletycznych),

Czerwony pachołek – 1 kółko bieg na 50% wysiłku

-To jest pierwsza część, jak zrobicie, spotykamy się tutaj. Jeżeli będę miała przy sobie plecak na worek (kolor świecący  – widoczny na kilometry), nie pytacie mnie, ale dyżurnych.

Zrobili, prawie bez jedynego słowa, pytając tylko wyznaczonych osób.

II CZĘŚĆ – główna

Trzy pachołki znów w AKACJI, trzy następne zadania.

Uczniowie, pracują, nie gadają (rany, co im się stało?). Pocą się, twarze się robią czerwone.

III CZĘŚĆ – zakończenie

Wyciszenie, rozciąganie, zdejmuję plecak (do tej pory tylko stałam i obserwowałam).

Podziękowanie dyżurnym, podziękowanie za wspaniały wkład wszystkich.

-„Ale było fajnie!” – podsłuchuję rozmowy po lekcji.

Następna lekcja – klasa V – łączone dwie klasy chłopców – łącznie 17 kochanych zbójów.

Powtarzam jw. Jeju, tutaj też to działa!

TRZY MAŁE PACHOŁKI – kocham was!

DZIEŃ NASTĘPNY.

Czwarta klasa o przerwie przed WF pyta:

– A proszę Pani, czy dzisiaj też tak będzie, jak wczoraj? Z pachołkami?

Teraz to ja jestem czerwona z radości.

Co się wydarzyło?

Pachołki wzięły na siebie rolę ODPOWIEDZILANOŚCI, SAMODZIELNOŚCI I WSPÓŁPRACY.

Aniu Sowińska, Robercie, … uwielbiam was! Ooo ciebie Planie Daltoński też!

 

Vitia Hoffmann, Kreatywna Pedagogika,

Nauczyciel Szkoły Podstawowej w Gdańsku

 

Red: chcesz dopytać o szczegóły, Vitię znajdziesz tutaj: https://www.facebook.com/vitiamaluje/ 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się do Naszego newslettera!