Moje pierwsze kroki z edukacją daltońską – Anna Borkowska
Publikacje/Teksty / 21 sierpnia 2017 / Ilość odsłon: 5 162

„Elementy koncepcji planu Daltońskiego drogą do rozwoju odpowiedzialności, samodzielności i współpracy u dzieci w wieku przedszkolnym” taki właśnie tytuł nosi moja innowacja, którą wprowadziłam już ponad rok temu w grupie czterolatków w Gminnym Przedszkolu nr 3 „Ługuś” w Karczewie. Moje zainteresowanie planem daltońskim zaczęło się od przypadku. Przeglądając jedną z gazet pedagogicznych natrafiłam na artykuł o pedagogice planu daltońskiego. I tak się zaczęło. Sięgałam do literatury, czasopism, Internetu i małymi krokami zaczęłam się zapoznawać z koncepcją tego systemu, którego prekursorką była Helen Parkhurst. Postanowiłam więc zasięgnąć wiedzy praktycznej i zapisałam się na szkolenie podstawowe z pedagogiki planu daltońskiego, które prowadzone było przez Państwa Sowińskich. Te kilkanaście godzin spędzonych na kursie pomogło mi zebrać moją dotychczasową wiedzę w całość i wcielić ją w życie. Tak właśnie powstała moja innowacja. Pomoce dydaktyczne tworzyłam sama z dostępnych środków. Kilka wykorzystałam z „Pomocnika nauczyciela”. Ponieważ po raz pierwszy wprowadzałam coś „nowego” do systemu edukacji miałam obawy: czy się uda, czy dam radę, czy jest sens, czy dzieci będą chciały? Pytań i wątpliwości było dużo. Zapoznałam oczywiście radę pedagogiczną, panią dyrektor i rodziców swoich wychowanków z planem daltońskim, który zagościł z nami na stałe, do końca trwania edukacji ich dzieci w przedszkolu. Muszę przyznać, że…

Cztery lata z planem daltońskim i tą samą przedszkolną grupą – Ewa Janus
Publikacje/Teksty / 18 kwietnia 2017 / Ilość odsłon: 5 810

„Niepubliczne Przedszkole Szkrabki  w którym pracuję, rośnie (albo raczej: starzeje się) razem ze mną. Nasza placówka powstała cztery lata, ja jestem tam nauczycielką od początku , ponadto grupa dzieci, którą przyszło mi się zajmować, rośnie razem z przedszkolem. Dwuipółletnie maluchy wyrosły na dojrzałe pięciolatki i właśnie szykują się do szkolnej zerówki. Było nam łatwiej, bo powstało zupełnie nowe przedszkole, zatrudniające nowych nauczycieli, wszystkich jednocześnie. Cała koncepcja pracy dydaktyczno – wychowawczej mogła zostać wymyślona i wprowadzona od pierwszego dnia.  Szkolenia dotyczyły całej kadry pedagogicznej, nie było trudności ze stopniowym uzupełnianiem kwalifikacji. I … było nam trudno – z tych samych powodów.

Zapisz się do naszego newslettera!
Szanujemy Twoją prywatność.