Daltonka – narzędzie do poznania i utrwalenia filarów planu daltońskiego – recenzja Ewy Janus
Plan daltoński , Publikacje/Teksty / 22 września 2018 / Ilość odsłon: 1 493

To pierwsza z recenzji gry, która pojawi się w sprzedaży po koniec  tego roku. Materiał powstałą po testach, jakie przeprowadziła autorka  recenzji w grupie 6-latków oraz nauczycieli Niepublicznego Przedszkola Szkrabki w Warszawie. Zapraszamy do lektury. Podczas testowania gry z sześciolatkami nie mogłam pozbyć się wrażenia, że jest z nią trochę tak, jak z czytaniem „Małego Księcia”. W zależności od tego, na jakim etapie zaawansowania, zaangażowania i refleksyjności w pracy z planem daltońskim jest nauczyciel- tak poprowadzi zabawy z dziećmi. „Mały książę” odczytany dosłownie nadal jest piękną książką. Warto jednak pokusić się o głębszą interpretację, bo możemy wiele zyskać. „Daltonka” również może być traktowana jak zwyczajna gra karciana. Ładnie wydane karty mogą dzieciom posłużyć m.in. do gry w „Memory”, „Piotrusia”, zabaw w wyszukiwanie szczegółów, układanie rytmów itp. Jednak najbardziej fascynujące i wciągające jest drugie dno tej gry. „Daltonka” została pomyślana jako narzędzie do poznania i utrwalenia filarów planu daltońskiego. W przypadku dzieci z zerówek nie może się to odbyć bez pomocy nauczyciela, choćby z tego powodu, że nie wszyscy jeszcze potrafią czytać. Nie bez znaczenia jest to, że ja testowałam ją z dziećmi, które dopiero zaczynają swoją przygodę z planem daltońskim. Podczas prostych rozgrywek w „Piotrusia” rozmawialiśmy o tym, w jaki…

Zapisz się do naszego newslettera!
Szanujemy Twoją prywatność.