Od tulipanów do chwastów – czyli nasza wizyta w szkole daltońskiej w Holandii.
Publikacje/Teksty / 31 lipca 2017 / Ilość odsłon: 2 294

Już trzy miesiące minęły od naszej [„Redakcji” 🙂 ] wizyty w Holandii i myślę, że to dobra pora aby się do niej odnieść. Byliśmy tam łącząc przyjemne z pożytecznym czyli jak zwykle w nasze wyjazdy rekreacyjne włączyliśmy nieodłączną nam już od paru dobrych lat edukację.  Wybierając kierunek zwiedzania na długi majowy weekend, przede wszystkim myśleliśmy o zwiedzeniu cudownych, tulipanowych ogrodów w Keukenhof – od lat, jako miłośnicza ogrodów, marzyłam aby zobaczyć to miejsce. Mieliśmy wyjątkowe szczęście, bo choć podczas wyjazdu pogoda nie rozpieszczała nas, to niedziela była bardzo słoneczna i ciepła, choć wiatr rozwiewał włosy we wszystkie strony. Zaraz po kolorowej uczcie mieliśmy przyjemność trafić pod opiekuńcze skrzydła trenera i konsultanta Dalton International Hansa Wenke i jego żony Jitske Wenke. To dzięki nim mogliśmy spędzić długie wieczory na ciekawych rozmowach o pedagogice daltońskiej. W takich momentach zawsze żałuję, że nie znam lepiej języka angielskiego, ale dzięki mocnemu wsparciu ze strony Roberta byłam aktywnym uczestnikiem tych dyskusji. Hans to nie tylko mistrz, mentor, nauczyciel to również człowiek wielu pasji i talentów. Byliśmy pod wrażeniem kiedy opowiadał o swojej szkole i sukcesach w grze na kontrabasie. To on zabrał nas również do jednej ze szkół daltońskich – Openbare Daltonschool ‚t Hazzeleger, w której…

Zapisz się do naszego newslettera!
Szanujemy Twoją prywatność.