Zamknięte czy otwarte? Kilka refleksji na temat instrukcji i kart pracy – dr Dorota Domagała

4 marca 2020 | Autorem wpisu jest: Robert Sowiński | Ilość odsłon: 431

Redagując tytuł tego artykułu dodałam część drugą, ponieważ czytając „Zamknięte czy otwarte” podejrzewam, że pierwsze skojarzenie czytelnika powędrowałoby w kierunku ortografii, a chcę przedstawić kilka moich refleksji dotyczących instrukcji i kart pracy. Są to środki dydaktyczne które stają się coraz bardziej obecne w pracy z dziećmi. Oczywiście, że nie mogą zdominować zajęć, przed czym przestrzega Profesor Edyta Gruszczyk- Kolczyńska, by nie było to „papierowe nauczanie”, ale na pewno są to środki, które zastosowane we właściwy sposób mogą przynieść wiele korzyści na przykład takich jak możliwość realizacji indywidualizacji, uwzględnianie zainteresowań dzieci, rozwijanie samodzielności itp. Nie jest moim zamiarem wskazywanie możliwości zastosowania instrukcji i kart pracy ale raczej zwrócenie uwagi na związek ich „strony technicznej” z naszymi zamiarami edukacyjnymi.

Instrukcja może być bezsłowna, w której posługujemy się rysunkiem, schematem, ilustracją działania lub z poleceniem słownym typu „ narysuj, wytnij, sklej …”, zawsze prosta, zrozumiała dla dziecka, o odpowiednim rozmiarze i widoczna. Tego typu instrukcje spotykamy w różnych miejscach: w szatni – „instrukcja ubierania się”, w łazience – „instrukcja mycia rąk”, na półkach – „instrukcje porządkowe”, w kącikach sprawnych rąk – „instrukcje wykonania prac plastycznych, technicznych” itp.

Karty pracy mogą mieć podobny charakter. W pracy z dziećmi które jeszcze nie potrafią czytać zastosujemy polecenia oparte na ilustracji, schemacie, a z dziećmi które opanowały umiejętność czytania i pisania są to polecenia, zadania do wykonania. Karty pracy bywają związane z jednym rodzajem edukacji lub karty zintegrowane.
Zarówno tego typu instrukcje jak i karty pracy pozwalają dziecku samodzielnie działać, samodzielnie wykonywać pewne prace, realizować zadania. Co z powyższymi rozważaniami mają określenia „zamknięte i otwarte” które zawarłam w tytule? Otóż instrukcje i karty pracy wyżej wspomniane nazywam „zamkniętymi. One pozwalają dziecku rozwijać samodzielność w zakresie wykonywania poleceń, rozwiązywania zadań według podanego lub własnego sposobu, w zakresie umiejętności i wiadomości jakich dotyczy instrukcja czy karta pracy. Moim zdaniem, one są zamknięte ponieważ dziecko działa samodzielnie ale w ramach określonych przez nauczyciela.

Drugi rodzaj instrukcji czy kart pracy nazywam „otwartymi”. A jakie środki mam na myśli? Takie które, oprócz rozwijania samodzielności działania, samodzielności posługiwania się narzędziami, samodzielności wykonywania poleceń pozwalają dziecku rozwijać samodzielne uczenie się. Instrukcje na przykład te które dotyczą opanowywania wykonywania określonych czynności (np. mycia rąk) muszą być zamknięte, ale już te które dotyczą np. wykonywania prac plastycznych mogą mieć charakter otwarty, mogą dawać dziecku możliwość kontynuowania pracy. Np. Dziecko ma wykonać obrazek: wyciąć ilustrację, przykleić na kartonik, umocować ramkę i ozdobić ją. Ma instrukcję, potrzebne materiały i narzędzia ale oprócz koniecznych materiałów w zestawie ma dodatkowy element – kolorową tasiemkę. Instrukcja kończy się zachętą: „Jeżeli chcesz, możesz wykorzystać wstążeczkę.Jestem ciekawa co zrobisz?” Dziecko ma wiele możliwości rozwiązania takiej sytuacji: może nie skorzystać z propozycji, może zrobić dodatkowe zdobienia, może zrobić zawieszkę, może przewiązać obrazek informując, że będzie to prezent dla bliskiej osoby… – trudno nawet przewidzieć jakie będą rozwiązania, ale każde będzie dobre.

Podobnie jak instrukcję możemy zakończyć kartę pracy : „ Czy masz pomysł na inne zadanie?, Możesz je wykonać! Jestem ciekawa, co zrobisz?” W ten sposób „otwieramy” kartę pracy, dajemy dziecku możliwość dalszego samodzielnego działania w dowolnym obszarze, ponieważ do kolorowanki matematycznej dziecko może ułożyć zdania na temat zilustrowanego zdarzenia czy postaci (bo lubi tworzyć wypowiedzi), może dorysować dalszą część ilustracji lub wzbogacić o dodatkowe elementy (bo lubi rysować). Podejmie taką aktywność jaka jest zgodna z jego zainteresowaniami, upodobaniami i możliwościami. Może powrócić pytanie które zawarłam w tytule: „Zamknięte czy otwarte instrukcje i karty pracy?” Odpowiedź jest prosta: Jedne i drugie są właściwe ale ważne jest to, by zdawać sobie sprawę, że jeżeli będziemy stosować jedynie formy zamknięte nie będziemy rozwijać samodzielnego myślenia i samodzielnego uczenia się. Dziecko będzie samodzielnie wykonywać nasze polecenia i będzie oczekiwać wskazywania kolejnych kroków działania. Zaufajmy dzieciom i pozwólmy im iść własną drogą.

Propozycje zamkniętych i otwartych kart pracy umieściłam w publikacji „Daltońskie drogowskazy- samodzielność”. Mam nadzieję, że z osobami które zainspirowały się nimi uda mi się porozmawiać podczas kwietniowego spotkania, na konferencji „ONDU2020. Daltońskie inspiracje” w Łodzi.

dr Dorota Domagała

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się na newsletter!

Zapisz się do naszego newslettera!
Szanujemy Twoją prywatność.