Współpraca między przedszkolami w planie daltońskim – opis pomysłu na innowację
Plan daltoński / 8 sierpnia 2019 / Ilość odsłon: 439

Jestem nauczycielem wychowania przedszkolnego z 28 letnim stażem. Pracuję w jednym z łódzkich przedszkoli. Uwielbiam działać z dziećmi w grupach mieszanych wiekowo choć nie zawsze mam taką możliwość. Moją ulubioną metodą pracy jest metoda projektu choć znam wiele i korzystam z każdej z nich tworząc własna niepowtarzalną. Zawsze ze smutkiem podchodzę do sytuacji, kiedy, tak wiele mówi się o zmianie w szkole, o projektach dla szkół, a zupełnie pomija się okres przedszkolny tak bardzo ważny w życiu każdego z nas. Przychodzimy na ten świat, aby żyć własnym życiem , a do tego potrzebna jest samorealizacja oparta na samodzielności, odpowiedzialności, współpracy, doświadczaniu. Jeśli dziecko jest pozbawione możliwości działania, nigdy nie pozna siebie,  swoich zdolności , swoich uczuć. Nigdy nie stanie się tym, kim mogłoby się stać. A wszystkie te procesy zaczynają się właśnie w wieku przedszkolnym, kiedy mózg dziecka rozwija się najbardziej. Wiele pracy jeszcze przed nami ( nauczycielami), aby ten proces mógł rozkwitnąć. Jest wielu nauczycieli, którzy zasiali już ziarenko zmiany, a ja cały czas spoglądam z nadzieją robiąc swoje, że będą z tego niezłe plony. Mając młodych nauczycieli na stażu, wolontariuszy z programu Erasmus +, działając w e- Twinningu , prowadząc lekcje on – line z dzieciakami z Kenii…

Plan daltoński w Polsce, czyli jak to się zaczęło w polskiej szkole – Anna Sowińska
Plan daltoński / 30 czerwca 2019 / Ilość odsłon: 239

  Jak założyłam pierwszą daltońską szkołę podstawową w Polsce – Anna Sowińska[1] „To, co wygląda na koniec, może być początkiem nowego”   Ta piękna sentencja mogłaby być w zasadzie moim mottem życiowym – zresztą nie tylko moim. Na swojej ścieżce zawodowej miałam sporo sytuacji, które na pierwszy rzut oka wydawały się końcem działań, a okazywały się bodźcem do nowych, jeszcze bardziej kreatywnych pomysłów. Kiedy na początku lat dziewięćdziesiątych żegnałam się ze społeczną placówką podstawową, w której prowadziłam klasę zerową nie wiedziałam, że właśnie w publicznej szkole podstawowej przyjdzie mi uczestniczyć w jednym z najbardziej kreatywnych zespołów w jakim przyszło mi na przestrzeni mojej kariery zawodowej pracować. Ja, wtedy „młody” nauczyciel, trafiłam pod skrzydła niezwykle doświadczonych i umiejących się dzielić swoją wiedzą pedagogów: Wiesławy Śliwerskiej, Bożeny Postolskiej i Elżbiety Skórki. To one nakreślały mi kierunki pracy i pomagały przejść przez zagmatwane ścieżki życia szkoły. Współpraca z moją koleżanką z roku Agnieszką Kaźmierczak była natomiast inspiracją do powstania pierwszego w Polsce alternatywnego, kartkowego elementarza Podróże z Kacprem[2] – jakie to szczęście, że już wówczas miałyśmy możliwość tworzenia własnych materiałów – a powstawały one głównie na bazie naszych fantazji i doświadczeń. Obecna baza internetowa była dla nas nieosiągalna – zresztą mój pierwszy komputer –…

Czy plan daltoński ma sens?
Plan daltoński / 10 czerwca 2019 / Ilość odsłon: 392

SAMODZIELNOŚĆ, ODPOWIEDZIALNOŚĆ, WSPÓŁPRACA. To niesamowite, że im dłużej zajmujemy się planem daltońskim, tym częściej jesteśmy zaskakiwani tym, jak wnikliwy obserwator wszędzie może znaleźć dowody na to, że ta koncepcja dotyka kluczowych kompetencji przydatnych w różnych obszarach dorosłego życia. Jakiś czas temu mielismy okazję spotkać się w ramach podstawowego szkolenia u nauczycielami Niepublicznej Szkoły Podstawowej im.Juliusza Verne w Warszawie. Rzadko mamy okazję pracować z całą radą pedagogiczną, tzn również z nauczycielami klas starszych, wszystkich przedmiotów lącznie z W-F. Spotkanie warszawskie utkwiło nam w pamięci z kilku powodów. Przywitały nas: nowocześnie zarządzana placówka, przyjazne dzieciom wnętrza, empatyczne panie dyrektorki oraz młoda kadra nauczycieli. A jeśli do tego dodamy zielone, choć w centrum stolicy, otoczenie szkoły, to nie wdając się w głębszą analizy procesów edukacyjnych jakie tam zachodzą, sprawia wrażenie idealnego miejsca na rozwój dziecka. Jednym z uczestników szkolenia był młody nauczyciel W-F, Pan Filip Prus. I od niego w ten weekend, w czasie kiedy cieszyliśmy się piekną pogodą przesiadując w ogródku koło naszego wiejskiego pubu, dostaliśmy link do artykułu, w którym Vital Heynen, trener naszej reprezentacji siatkarzy wprost wskazuje na zasadę, jaką znamy z pracy z dziećmi, a która doskonale sprawdza się również w sporcie: Pytanie dziennikarza: „W tym sezonie do zasad panujących w…

Daltońska współpraca – Margareta Pierzchalska
Plan daltoński , Publikacje/Teksty / 11 lutego 2019 / Ilość odsłon: 496

Pracując z Uczniami czasami stawiam sobie takie pytania: Który filar planu daltońskiego jest najcenniejszy w edukacji? Który filar jest najbardziej widoczny? Który filar będzie miał największe zastosowanie w przyszłości? I nie potrafię na nie jednoznacznie odpowiedzieć. Zdecydowanie współpraca jest widoczna w życiu codziennym dorosłego człowieka, a w szczególności w pracy nauczyciela, a u Nauczycieli – Daltonek mieni się kolorami. Sierpniowe spotkanie „Lato z planem daltońskim” było inspirujące, pełne emocji , wymiany doświadczeń i czasem nawiązywania znajomości. I choć mogłoby się wydawać, że one pozostaną tylko na facebookowej płaszczyźnie, to okazało się, że Daltonki podjęły współpracę i niestraszne im były kilometry. Z początkiem lutego miałam przyjemność gościć w swojej Szkole Podstawowej nr 7 w Poznaniu trzy Daltonki ze Szkoły Podstawowej w Maszewie Dużym – Joasię Dylewską, Olę Brzozowską i Olgę Szygowską. Wprowadzają One elementy planu daltońskiego w swojej pracy z uczniami w klasach I-III. Zdecydowały się przyjechać do mnie i zaobserwować jak wygląda sala lekcyjna, prowadzone zajęcia – taki cały daltoński dzień w szkole podstawowej. Nasze środowe spotkanie rozpoczęłyśmy, jeszcze bez udziału dzieci, późno popołudniowym spacerem uliczkami Poznania, a zakończyłyśmy w cudownej scenerii Ptasiego Radia – kawiarni , gdzie przy kawie i jagielniku rozmawiałyśmy oczywiście o Daltonie. Wzajemnych pytań i odpowiedzi nie było końca. Następnego dnia w czwartek spotkałyśmy się w Siódemce, gdzie pokazałam im…

Trzy pachołki, czyli plan daltoński na WF – Vitia Hoffmann
Plan daltoński , Publikacje/Teksty / 27 września 2018 / Ilość odsłon: 589

Chciałabym się z wami podzielić moimi doświadczeniami z lekcji WF  jakie prowadzę w klasie czwartej i piątej. Taka sytuacja:  klasa IV to 23 uczniów – mówiono mi „Ale będziesz miała !” Pierwsze dwie lekcje i się zaczyna :-), dwójka chłopców „testuje” (w innych przypadkach ukochaną) Panią, znamy się przecież z świetlicy (przypis red. : Vitia prowadzi regularnie zajęcia w świetlicy szkolnej, gdzie też wprowada elemeny planu daltonskiego). Totalna demolka. Nic nie pomaga, …, pozostawiam ich, niech się bawią w rogu boiska i działam z resztą. Ale przecież nie mogę się za każdym razem poddawać! Przed trzecią wspólną lekcją postanawiam – coś trzeba zmienić! Pierwsze co przyszło mi na myśl, to jeden z filarów planu czyli SAMODZIELNOŚĆ – przecież to FACECI, a oni najczęściej sami chcą decydować o wszystkim. Plan Daltoński nadjeżdża z pomocą. Kumplami stają się TRZY PACHOŁKI  – czerwony, zielony i żółty. Zaczynam od przywitania i przedstawienia planu lekcji: – Kochani, dzisiaj, WY SAMI! – Kto jest dzisiaj ubrany w czarną koszulkę? – „Ja, ja, ja!” –  trzy ręce nad głową. -Jesteście DYŻURNYMI i moimi pomocnikami – mówię poważnym tonem. Tłumaczę, co będzie się działo i proszę o uważne wysłuchanie  CO JEST TWOIM ZADANIEM. Przedstawiam 3 pachołki  w roli głównej. I CZĘŚĆ…

Zapisz się do naszego newslettera!
Szanujemy Twoją prywatność.