Zamknięte czy otwarte? Kilka refleksji na temat instrukcji i kart pracy – dr Dorota Domagała
Plan daltoński / 4 marca 2020 / Ilość odsłon: 430

Redagując tytuł tego artykułu dodałam część drugą, ponieważ czytając „Zamknięte czy otwarte” podejrzewam, że pierwsze skojarzenie czytelnika powędrowałoby w kierunku ortografii, a chcę przedstawić kilka moich refleksji dotyczących instrukcji i kart pracy. Są to środki dydaktyczne które stają się coraz bardziej obecne w pracy z dziećmi. Oczywiście, że nie mogą zdominować zajęć, przed czym przestrzega Profesor Edyta Gruszczyk- Kolczyńska, by nie było to „papierowe nauczanie”, ale na pewno są to środki, które zastosowane we właściwy sposób mogą przynieść wiele korzyści na przykład takich jak możliwość realizacji indywidualizacji, uwzględnianie zainteresowań dzieci, rozwijanie samodzielności itp. Nie jest moim zamiarem wskazywanie możliwości zastosowania instrukcji i kart pracy ale raczej zwrócenie uwagi na związek ich „strony technicznej” z naszymi zamiarami edukacyjnymi. Instrukcja może być bezsłowna, w której posługujemy się rysunkiem, schematem, ilustracją działania lub z poleceniem słownym typu „ narysuj, wytnij, sklej …”, zawsze prosta, zrozumiała dla dziecka, o odpowiednim rozmiarze i widoczna. Tego typu instrukcje spotykamy w różnych miejscach: w szatni – „instrukcja ubierania się”, w łazience – „instrukcja mycia rąk”, na półkach – „instrukcje porządkowe”, w kącikach sprawnych rąk – „instrukcje wykonania prac plastycznych, technicznych” itp. Karty pracy mogą mieć podobny charakter. W pracy z dziećmi które jeszcze nie potrafią czytać zastosujemy…

Początki z pierwsza klasą – Helena Urwanowicz
Plan daltoński , Publikacje/Teksty / 3 stycznia 2020 / Ilość odsłon: 374

Powracając myślami do okresu studiów, przypominam sobie, jak wielce promowana była metoda wychowawcza Marii Montessori. Innym prekursorom nurtu Nowego Wychowania nie poświęcano już tak wiele uwagi, ale mnie zainteresowała wówczas Helen Parkhurst. Czy to przez zbieżność imion, czy poprzez zbliżoną wizję edukacji, gdzieś wewnątrz mnie ziarno „Daltona” zostało zasiane. Musiało minąć jednak kilkanaście lat, aby mogło zakiełkować. Plan daltoński w moim życiu zawodowym pojawił się dość niespodziewanie. Kilka miesięcy przed rozpoczęciem roku szkolnego dostałam propozycję objęcia klasy pierwszej- warunek był jeden, ma to być klasa z innowacją pedagogiczną. Montessorii, plan daltoński, dary Froebla – mogłam wybierać. Zaczęłam poszukiwania. Im bardziej wgłębiałam się w plan daltoński tym mocniej czułam, że to coś dla mnie. Początki nie należały do najłatwiejszych. Plan daltoński doczekał się już opisu w wielu ciekawych publikacjach, ale ich odnalezienie nie należy do najłatwiejszych. Jeśli ktoś dopiero „raczkuje” w zakresie tej koncepcji z pewnością będzie zmuszony do wnikliwego poszukiwania literatury. Jak to bywa w życiu codziennym, nieocenioną pomocą stał się Internet. Blogi, podcasty, wywiady z praktykami, grupy na portalach społecznościowych – były dla mnie miejscem, gdzie szukałam inspiracji, pomysłów. Wzięłam również udział w szkoleniach podstawowych dotyczących planu daltońskiego – łącznie w trzech- czuje się już ich weteranką. Każde z…

Plandaltonski.pl ma już 10 lat!
Plan daltoński / 2 stycznia 2020 / Ilość odsłon: 260

Na naszej platformie jesteśmy już z Wami prawie 10 lat. Dokładnie 9 czerwca 2010 roku zarejestrowaliśmy domenę plandaltonski.pl. Do dnia dzisiejszego należy do prowadzonego przeze mnie Wydawnictwa SOR-MAN. Jak do tego doszło? Wiosną 2010 roku na terenie Szkoły Podstawowej ABIS, w której Ania (Anna Sowińska 🙂 ) była wówczas dyrektorką, odbyła się konferencja z głównymi prelegentami, którymi byli Roel Rohner i Hans Wenke. Edukatorzy z Holandii przyjechali do Polski zarażać planem daltońskim, a jednym z ich celów było wydanie w Polsce książki, którą właśnie redagowali. Mieli za sobą już 3 publikacje na ten temat wydane w Holandii i Niemczech i wiedzieli, że w ten sposób łatwiej będzie nauczycielom zapoznawać się z pedagogiką planu daltońskiego. Próbowali zainteresować tym tematem duże wydawnictwa z Polski, jednak była to na tyle niszowa wówczas koncepcja edukacyjna, że nie spotkała się z oczekiwanym zainteresowaniem wydawców. Miałem okazję uczestniczyć w wykładach Roela i Hansa, dużo rozmawialiśmy o Helen Parkhurst i jej pomyśle, który w wielu krajach nadal budził duże zainteresowanie. Mnie urzekło skupienie się na kompetencjach, czyli na tych obszarach, które w niewielkim stopniu rozwijała ówczesna szkoła, skupiona na przekazywaniu in sprawdzaniu wiedzy. Poczułem, że warto poświęcić temu zagadnieniu więcej czasu. Dodatkowo okazało się, że Ania wraz…

DALTON – koncepcja pełna wartości
Plan daltoński / 9 września 2019 / Ilość odsłon: 857

Mówiąc o planie daltońskim, zawsze mówi się o podstawowych filarach jakie stoją za tą koncepcją. Oczywiście, że nie tylko samodzielność odpowiedzialność i współpraca, będzie się kojarzyła edukatorom dla których koncepcja Helen Parkhurst stała się osią ich pracy z dziećmi. Z czasem, kiedy wdrażając kolejne elementy w proces edukacyjny, obserwujemy jakie zmiany następują w podejściu dzieci do własnego rozwoju, jak wzrasta ich zaangażowanie w naukę, jak wzrastają kompetencje dotyczące współpracy i relacji między dziećmi. Filmy, które jakiś czas temu pojawiły się na FB zachęciły innych nauczycieli do tworzenia własnych akronimów. W tym artykule zebraliśmy wszystkie 6 wartości, jakie dla mnie osobiście są istotne dla całego naszego społeczeństwa, a które z powodzeniem udaje się rozwijać dzięki zastosowaniu koncepcji planu daltońskiego – oczywiście istnieją też inne sposoby 🙂 Pod każdym wyrazem kryje się link do filmu, zapraszam do oglądania i zostawiania komentarzy, a jak Wam się spodoba nasz kanał to zasubskrybujcie, aby informacje o kolejnych filmach łatwo do Was docierały: DiagnozaAutonomiaLaboratoriumTolerancjaOtwartośćNaturalność

Współpraca między przedszkolami w planie daltońskim – opis pomysłu na innowację
Plan daltoński / 8 sierpnia 2019 / Ilość odsłon: 697

Jestem nauczycielem wychowania przedszkolnego z 28 letnim stażem. Pracuję w jednym z łódzkich przedszkoli. Uwielbiam działać z dziećmi w grupach mieszanych wiekowo choć nie zawsze mam taką możliwość. Moją ulubioną metodą pracy jest metoda projektu choć znam wiele i korzystam z każdej z nich tworząc własna niepowtarzalną. Zawsze ze smutkiem podchodzę do sytuacji, kiedy, tak wiele mówi się o zmianie w szkole, o projektach dla szkół, a zupełnie pomija się okres przedszkolny tak bardzo ważny w życiu każdego z nas. Przychodzimy na ten świat, aby żyć własnym życiem , a do tego potrzebna jest samorealizacja oparta na samodzielności, odpowiedzialności, współpracy, doświadczaniu. Jeśli dziecko jest pozbawione możliwości działania, nigdy nie pozna siebie,  swoich zdolności , swoich uczuć. Nigdy nie stanie się tym, kim mogłoby się stać. A wszystkie te procesy zaczynają się właśnie w wieku przedszkolnym, kiedy mózg dziecka rozwija się najbardziej. Wiele pracy jeszcze przed nami ( nauczycielami), aby ten proces mógł rozkwitnąć. Jest wielu nauczycieli, którzy zasiali już ziarenko zmiany, a ja cały czas spoglądam z nadzieją robiąc swoje, że będą z tego niezłe plony. Mając młodych nauczycieli na stażu, wolontariuszy z programu Erasmus +, działając w e- Twinningu , prowadząc lekcje on – line z dzieciakami z Kenii…

Zapisz się do naszego newslettera!
Szanujemy Twoją prywatność.