Moje nie tylko daltońskie inspiracje – Aleksandra Łoszczuk

3 grudnia 2016 | Autorem wpisu jest: Aleksandra Łoszczuk | Ilość odsłon: 2 465

Spotykając się z nauczycielami w wielu miejscach Polski w jednym zazwyczaj celu, czyli po to aby przeprowadzić szkolenie-warsztat na temat planu daltońskiego, zdajemy sobie sprawę z tego, że nie zawsze placówka stanie się za kilka lat szkołą czy przedszkolem daltońskim. Najważniejsze, aby dać kolejnym osobom możliwość skorzystania z osiągnięć Helen Parkhurst i edukatorów, którzy później rozszerzali możliwości pracy tą metodą dostosowując ją do współczesnych czasów. Tak więc przede wszystkim zależy nam aby chociaz pewne elementy wykorzystać później w swojej pracy z dziećmi. Przez te kilka lat zgłebiając tajniki planu daltońskiego oraz obserwując jego rozwój w Polsce, stalismy się wyczuleni na odnajdywanie elementów Daltona w pracy innych pedagogów. Media społecznościowe od czasów pojawienia się Facebook’a stały się potężnym narzędziem wymiany myśli i idei, stały się tym czym kiedyś była prasa, radio, telewizja. Z tą różnica że te XX-wieczne wynalazki, które docierały do ogromnej rzeszy publiczności były dostępne dla nielicznych, od strony budowania przekazu,. W XXI wieku każdy z nas ma nieograniczony dostęp do czytelników jego postów, blogów etc. Dzięki tym źródłom wiedzy, możemy poznać coraz więcej pomysłów, idei, ludzi, którzy stają się dla nas inspiracją. Dzięki Facebookowi możemy odnaleźć w działaniach innych podobnych nam osób wartościową wiedzę, którą chcemy dalej się dzielić. W ten sposób dotarlismy do materiałów, jakie publikuje na swoim blogu i fanpage’u Pani Aleksandra Łoszczuk, której krótką autoprezentację zamieszczamy poniżej. Zaczęło się od jej wpisu na temat systemu kołowego, który stosuje w swojej pracy z dziećmi, a który odgrywa istotną rolę w planie daltońskim. Zapraszamy do lektury:

Pracuje w Publicznej Szkole Podstawowej nr 3 w Dębnie. Moja droga do odkrycia w sobie pedagogiki rozpoczęła się od pokochania „od pierwszego widzenia” pedagogiki Marii Montessori. O jej systemie pisałam pracę licencjacką. Gdy dostałam pracę w szkole publicznej musiałam dopasować się do norm i zasad w niej panujących. Rozpoczęłam wdrażanie tego, co czuję, począwszy od oceniania kształtującego, następnie OK zeszyt. Inspirację czerpie właśnie z pedagogiki Marii Montessori i planu daltońskiego Helem Parkhurst. Łącząc te metody biorę to, co mogę wdrożyć w „swojej” szkole, klasie. Bardzo istotna jest dla indywidualizacja, samodzielność, chęć odkrywania świata przez dzieci. Lekcja zawsze rozpoczyna się celem, kryteriami sukcesu. Często stawiamy sobie pytanie kluczowe. Dochodzimy do odpowiedzi poprzez różne formy aktywności. Często stosujemy mapy myśli, eksperymentujemy, doświadczamy – uczniowie dochodzą do wiedzy poprzez działanie. Dokonujemy samooceny, refleksji poprzez oznaczanie kryteriów światłami (z oceniania kształtującego), oceny koleżeńskiej oraz mojej informacji zwrotnej (staramy się również włączać rodziców w ten proces). Podczas lekcji na ławkach obecne są kubki w trzech kolorach (kubki ułożone w wieżę do góry dnem oznaczają – pracuję, kubek zielony – skończyłem, żółty – potrzebuję konsultacji, czerwony – nie radzę sobie). W klasie mamy także tabliczkę do indywidualizacji pracy i zadania dodatkowe, ciekawostki.

http://aleksandraloszczuk.wixsite.com/olaloszczukdebnosp3/single-post/2016/09/15/Spos%C3%B3b-na .

 

Dziekujemy Pani Aleksandrze za możliwość zapoznania się z jej materiałami i polecamy naszym czytelikom bloga „Kreatywny świat edukacji”. Wystarczy kliknąć w baner na początku artykułu a traficie na bardzo wartościowe materiały, które można wykorzystać w pracy z najmłodszymi .

Redakcja plandaltonski.pl

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *