Od nauczania do uczenia się. Nasz plan daltoński – Anna i Robert Sowińscy

22 marca 2017 | Autorem wpisu jest: Robert Sowiński | Ilość odsłon: 3 415

Ksiażka o planie daltońskim w Polsce. Jest to bogato ilustrowana instrukcja dla naczycieli i rodziców. Poznasz zasady planu daltońskiego, sposoby wdrażania w przedszkolu i szkole, dobre praktyki z polskich certyfikowanych placówek daltońskich.

Wszystkich zainteresowanych zakupem książki zapraszamy do sklepu internetowego mojebambino.pl:

https://www.mojebambino.pl/95-plan-daltonski .

 

Refleksja jednej z pierwszych czytelniczek:

„… na taką książkę czekałam – ja nauczyciel – praktyk z wieloletnim stażem – dla wchodzących w zawód powinna być nieocenionym drogowskazem i nagrodą za zakończenie pierwszego roku pracy dla stażystów! To nie kodeks przepisów, wskazówek – to INSPIRACJA!!!!

Rozjaśnia wszelkie wątpliwości na jakie napotykamy wchodząc na drogę planu daltońskiego, uświadamia, że każdy z nas – przewodników małego dziecka sam jest kompozytorem swojej nauczycielskiej partytury. To my wsłuchując się we wnętrze naszych dzieci – wiemy jak poprowadzić ten fantastyczny kierunek – metodę – pedagogikę na swojej edukacyjnej „grządce” tak by pięknie rozkwitła w Ogrodzie Królowej EDUKACJI,! To kierunek dla tych „niespokojnych”, kreatywnych i twórczych edukatorów – nauczycieli!

To fantastyczny nurt w którym nie ma mnogości zasad, wskazówek że tylko tak – jednakowych obowiązujących pomocy – tylko kilka spójnych sugestii: kolorowe dni tygodnia, sygnalizator, zegar daltoński, plan dnia, dyżury – pięknie nazwane menadżer tygodnia, tablica zadań, pary i zespoły, tablice osiągnięć, organizator wyjść z klasy.

I one też mogą wyglądać tak jak zrozumieją je MOJE DZIECI i zgodne z MOIM PLANEM! To fantastyczny nurt „porządkujący” nasze codzienne działania, które przecież codziennie wykonujemy!

Moje 2,5 latki od pierwszego dnia otrzymały kolorowe koła i nazwy dni – sumiennie codziennie zmieniane przez ze mnie na drzwiach, tablicy, osi czasu – kalendarzu – dziś po roku czasu spokojnie rozpoznają je tylko kolory, ale i nazwy (maluszki są wspomagane przez dwa grupowe stworki Szafirka i Oliwka) – potrafią zauważyć, że nie zmieniłam etykietki, lub powiesiłam niewłaściwą – to czas by oddać ster w ich ręce!. Powoli idę dalej – przyszedł czas na Menadżerów Tygodnia przy posiłkach, powoli pracujemy w parach – zespołach – losując je na „słynnych” patyczkach po lodach (mój 3 letni Kajo i Olo – chętnie sami czytają imiona kolegów napisane przeze mnie – natomiast na wizytówkach rozpoznają wszyscy imię swoje i kolegi), teraz zaczynamy tworzyć filcowy pociąg, którego autorką będzie mama Patryka, w każdym wagoniku będą 2 okienka. Potem spokojnie przyjdzie czas na kolejne „cuda” Daltona! Wiem – widzę, jak wspaniale rozwijają się moje dzieci, że warto iść tą drogą! Zachęcam Wszystkich!!!!”

 Ludwika Michałowska – nauczyciel przedszkola we Wrocławiu

 

Referencje:

„Czy znacie plan daltoński? Coś słyszeliście, ale nie wiecie dokładne, na czym ta koncepcja polega? Właśnie ukazała się książka, dzięki której można ją poznać. „Od nauczania do uczenia się” to książka ważna, mądra i przydatna na każdym poziomie edukacji.
Żeby Was zachęcić do lektury poświęcę jej kilka wpisów. Jej autorzy – Anna i Robert Sowińscy – zaczynają od początku, czyli od Helen Parkhurst i pobudek, które nią kierowały, przywołują również holenderskie wzorce, aby w końcu pokazać, jak plan daltoński realizowany jest w polskich szkołach i przedszkolach.
Chciałabym zacząć od cytatu z książki Helen Parkhurst, która ukazała się w 1928 roku.
„Metoda podawania wiedzy należy do wieków średnich. Panuje ona jeszcze w naszych szkołach, choć warunki, na podłożu których była ona użyteczna, już dawno minęły.”
Plan daltoński to moim zdaniem najlepsza droga do zmiany systemu edukacji i najlepsza alternatywa dla wciąż u nas dominującego modelu pruskiego.
W mojej „Neurodydaktyce” napisałam, że obecny model szkoły powstał na potrzeby świata, którego już nie ma. Na początku XX wieku, te same pobudki nakłoniły Helen Parkhurst do szukania alternatywy dla szkoły transmisyjnej, w której aktywny jest nauczyciel, a uczniowie są biernymi odbiorcami wiedzy. Możemy to zmienić, wszystko zależy od nas.”

Dr Marzena Żylińska – wpis na profilu osobitym na FB

 

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *