Amerykański trop…

4 stycznia 2014 | Autorem wpisu jest: Robert Sowiński | Ilość odsłon: 14 070

Jesli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o ideach Helen Parkhurst, internet jest teraz dobrem, z którego możemy korzystać prawie bez ograniczeń. W grudniu Roel Roehner – President Dalton Internationl – napisał na swoim blogu że udało mu się zakupić książkę wydana w 1962 roku pt „Growing pains” ( „Trudy rozwoju”). Tuż przed świętami na swoim blogu umieścił następujący wpis:

„Udało mi się znaleźć książkę Helen Parkhurst napisaną w 1962 roku: „Growing Pains”. (Doubleday & Company, Inc – Garden City, Nowy Jork) Znalazłem go w Amazonie a mój egzemplarz pochodzi z Los Angeles Public Library. „Growing Pains” jest następstwem szeregu programów radiowych o tej samej nazwie, a jej treść zawiera m.in nagrania rozmów z nastoletnimi uczniami. Poniżej zdania, wypowiedziane przez dzieci, które bardzo mi się podobają:

– Roel Roehner

 

„Lubię nauczycieli, którzy pozwalają mi korzystać z własnych pomysłów, bo jest dużo lepiej gdy sa to moje własne.”

„Nauczyciel, który chce zepsuć zabawę, psuje wszystko. W czasie zabawy mam więcej pomysłów, czuje się lepiej robiąć różne rzeczy”

„Kiedy angażuję się całkowicie w to, co robię najlepiej, jak potrafię, to jest właśnie to!”

„Kiedy nie chcę czegos robić a nauczyciel nadal zrzędzi, szybko tracę wszystkie chęci”

„Fajnemu nauczycielowi chętnie pokażę swoją pracę, innym nie”

„Jest mi źle kiedy nauczyciel złości się na mnie, jeśli nie robię czegoś tak jak on chce”

„Zajęcia artystyczne są dużo fajniejsze, kiedy się do nich nikogo nie zmusza”

„To co robisz z własnymi pomysłami jest lepsze, ponieważ angażujesz do tego cały swój umysł i silną wolę”  (tłumaczenie własne SoR)

Mniej więcej w tym samym czasie, tzn tuż przed gwiazdką, dotarła do mnie przesyłka zza oceanu, a w niej, również z tego samego żródła, wydana przez Appleton-Century-Crofts, Inc. New York 1951 Książka napisana przez Helen Parkhurst „Exploring the Child’s World ” („Odkrywając świat dzieci”). Są to nie tylko zapisy wielu audycji radiowych z udziałem dzieci, ale też jest pełna celnych spostrzeżeń młodych ludzi nt otaczającego ich świata. Mam nadzieję, że w porozumieniu z wydawcą, będą możliwe chociaż częściowe przedruki w przyszłości. Poniżej fragment rozmowy nt śmierci:

Oto dwie wypowiedzi dzieci, które nie miało bezpośredniego kontaktu ze śmiercią kogoś bliskiego:

Hal, 12 lat: „Sądze , ze jesli ludzie nie umieraliby, po jakims czasie zabrakłoby na świecie jedzenie, ludzie zaczeliby walczyć, szerzyłby się głód, a świat skończyłby się ”

Claudia, 12 lat : „Myślę że śmierć to bardzo pożyteczna rzecz, – ludzie starzeją się, tracą kontakt ze światem, tracą swoją użyteczność, więc lepiej jak umierają.”

A oto wypowiedzi dzieci z grupy, które spotkały się ze śmiercią kogoś z bliższego otoczenia:

Douglas, 12 lat:  „Znam kolegę, któremu jest bardzo przykro jak ktos zginie, i jest mu tak przykro z tego powodu, że nawet nie pozwala aby przy nim zabić nawet muchy.”

Leslie, 9 lat (stracił dziadka, który był przez niego bardzo lubiany i bardzo często myślał o śmierci): „Chciałbym wiedzieć jak daleko jest do Nieba – przypuszczam, że dla małych dzieci jest krótsza droga, a starszym droga ta zabiera więcej czasu”.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *